Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 83sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

death to allark m

summer jazz festival 2022krakow m

 

paradise lostark m

gojiraark m

slipknotark m

opethark m

accept nowa datadaw m

 

D.HATE - L.I.F.E.

 

(2015 Metal Scrap)
Autor: Wojciech Chamryk
d.hate-cover m
Tracklista:
1. Superman
2. Splitmind
3. District Hate
4. Ressurected
5. From Fear To Forgetfulness
6. Gentle War
7. Provocation
8. Lunacy
9. X3
10. Cobra
 
Lineup:
Maksym Moiseienko – vocal
Andriy Polyak – guitar
Dmitrij Zolotarev – bass
Denys Oliynyk – drums
 
Lwowski District Hate na swym drugim albumie „L.I.F.E.” –  Look Into Fear’s Eye łoi groove death metal. Mimo tego, że początki grupy sięgają 2010 roku, to tworzą ją po połowie młodsi i doświadczeni muzycy, z liderem, ex gitarzystą Euphoria, Andriy'em Polyakiem na czele. Zakładając D.Hate miał on już chyba sprecyzowany plan działania, bowiem zespół zaczynał od intensywnego koncertowania, zdobywszy już pewną renomę szybko nagrał debiutancki album „Game With Ghosts”, po czym coraz śmielej zaczął promować swą muzykę koncertami poza granicami kraju.
Drugie wydawnictwo Ukraińców to też dowód na ich szersze aspiracje i otwarcie na możliwości jakie daje otwarcie – przynajmniej na tę chwilę – Europy, bo „L.I.F.E.” został nagrany, zmiksowany i zmasterowany w Hertz Studio Wojtka i Sławka Wiesławskich, tak więc o brzmienie możemy być spokojni. Muzycznie też jest nieźle, oczywiście pod warunkiem, że ktoś lubi Soulfly, Lamb Of God czy najbardziej groove utwory Pantery. Niekiedy zresztą D.Hate brzmią znacznie bardziej ekstremalnie od wyżej wymienionych zespołów, bo taki „Superman” to brutalny death metal z blastami i wściekłym rykiem/skrzekiem Maksyma Moiseienko, równie intensywny jest „Splitmind”, w którym wokalista nie tylko growluje i skrzeczy, ale też wplata gdzieniegdzie jeszcze grindowe kwiki oraz „Provocation” z dynamiczną, transową partią instrumentalną i demonicznym szeptem. Nowocześniej – kłania się Sepultura czy wspomniane już Soulfly – robi się w „District Hate” i „Resurrected”, mroczniej w urozmaiconym aranżacyjnie finałowym „Cobra”, zaś całkiem przebojowo i nieco lżej zespół pogrywa choćby w „Gentle War” i „X3”. Tak więc bez jakichś wzlotów, ale to solidne granie na wysokim poziomie.
(4,5/6)
Wojciech Chamryk 

142_badtaste-baner156x600.png 144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 143_eskalacja-singiel-158x600-singiel.png 145_wrona.png

Goście

3952717
DzisiajDzisiaj603
WczorajWczoraj838
Ten tydzieńTen tydzień4018
Ten miesiącTen miesiąc9493
WszystkieWszystkie3952717
3.238.204.167