Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 86sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

thefairyfolktour-plakatinternet m

gogopenguin poster m

metal hammer festival 2023knl m

hard rock heroes festival 2023 1nwpskx m

evildeadnt m

steel fest 2023 m

blind guardian plakatnwpskx m

SHADOW REBELS - Oversleep Hurricane

 

(2015 Another Side)
Autor: Wojciech Chamryk
shadow-rebels-oversleep-hurricane m
Tracklist:
1. You Don't Feel Good! 05:01
2. Deepest Gloom 04:15
3. Oversleep Hurricane 04:09
4. Fly! 03:21
5. Let's Just Get Naked! 03:21
6. Love at Distance 04:05
7. Stay in the Background 03:35
8. Rifleman 06:27
9. Black Picture 03:17
10. Wicked Boy II 04:09
11. Little Girl Big Heart 04:31
 
Lineup:
Michael Rosenfeld – vocals, bass, sitar, violins, tambourine, keyboards, udu-drum, guitars
Rony Safary – guitars
Stalik Istaharov – drums
 
Shadow Rebels to zepół izraelski, składający się jednak z emigrantów z Ukrainy, Uzbekistanu i Azerbejdżanu. Liderem istniejącej od 2004 roku grupy jest 45-letni multinstrumetnalista Michael Rosenfeld, klasycznie wykształcony muzyk, związany wcześniej z innymi rockowymi zespołami.
 
W swym autorskim projekcie też eksploruje takie rejony, łącząc w 11 kompozycjach wpływy grunge, hard rocka, mniej lub bardziej awangardowej alternatywy, a nawet jazzu. Akurat rock w wydaniu Shadow Rebels jest wtórny i bardzo przewidywalny: w surowym i nieporadnym „Deepest Gloom“ Rosenfeld zawodzi tak rozpaczliwie, że aż go szkoda, również  nijaka ballada „Flyi“ jest „położona“ wokalnie. Niezbyt bronią się sztampowe kawałki w rodzaju „Let's Just Get Naked“ czy tytułowego, zespół zdecydowanie lepiej czuje się za to w mniej oczywistych dźwiękach.
 
I tak opener „You Don't Feel Good“ z solem basu o jazzowym posmaku i „miarowy „Rifleman“ wzbogacają brzmienia sitaru, w „Love At Distance“ i „Stay In The Background“ słychać skrzypce,  podobnie jak w finałowym „Little Girl Big Heart“, gdzie z klawiszową solówką w stylu fusion tworzą one klimat jazz rocka lat 70. Odniesienia do jazzu mamy też heszcze choćby w gitarowej solówce czy harmoniach „Wicked Boy“ , tak więc właśnie ten kierunek wydaje mi się słusznym w dalszym rozwoju zespołu – granie rocka powinni sobie darować, bo to nie jest ich bajka.
(3/6)
Wojciech Chamryk

142_mag_baner5.png 138_mag_baner1.png 141_mag_baner4.png 144_mag_thefairyfolktour.jpg 140_mag_baner3.png 143_bogactwo_ascezy.jpg 139_mag_baner2.png

Goście

4442220
DzisiajDzisiaj159
WczorajWczoraj2264
Ten tydzieńTen tydzień159
Ten miesiącTen miesiąc7862
WszystkieWszystkie4442220
3.233.219.103