Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 84sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

savage masterbs m

jag panzerbs m

katatonia-solstafirpw m

dream theaterbs m

acept 2023 aktualnypw m

lamb of god kreatorpw m

crystal viperbs m

beast in blackpw m

helliconx metal festival 2023nwpskx m

helstarbs m

soilwork i kataklysmpw m

metal hammer festival 2023knl m

hard rock heroes festival 2023 1nwpskx m

blind guardian plakatnwpskx m

PAW – Dragline

 

(2015 HNE)
Autor: Wojciech Chamryk
paw-dragline
Tracklist:
1.  Gasoline 
2.  Sleeping Bag
3.  Jessie 
4.  The Bridge
5.  Couldn’t Know
6.  Pansy
7.  Lolita
8.  Dragline 
9.  Veronica 
10.One More Bottle 
11.Sugarcane 
12.Hard Pig 
13.Suicide Shift
14.Slow Burn 
15.I Know Where You Sleep
16.Jessie (Acoustic Version)
17.Imaginary Lover
 
Lineup:
Mark Hennessy - Vocals
Charles Bryan - Bass
Grant Fitch - Guitar
Peter Fitch - Drums
 
HNE Recordings poza przypominaniem klasycznych płyt hard rockowych i metalowych coraz śmielej sięga też do perełek z innych gatunków. Jedną z  nich jest debiutancki album amerykańskiego Paw – istniejącego z przerwami do dziś, jednak cieszącego się największą popularnością na początku lat 90. Nie dziwi to w kontekście zawartości „Dragline”, bo to alternatywny rock/grunge na poziomie, a po ówczesnych sukcesach Nirvany czy Pearl Jam ich sukcesorzy/naśladowcy też podbijali listy przebojów. Było to możliwe, bowiem Paw całkiem umiejętnie łączyli w 1993r. mocne gitarowe riffy z delikatnymi, niemal popowymi melodiami („Gasoline”, „The Bridge”), mamy coś w stylu mocniejszego The Cure („One More Bottle”), nie brakuje tu również  balladowych, lżejszych utworów („Veronica”) czy wręcz folkowych (utwór tytułowy). Muzycy zadbali też jednak o odpowiednią dawkę decybeli, stąd obecność na płycie czerpiących z Pearl Jam mrocznego „Pansy” z histerycznym śpiewem Marka Hennessy’ego czy mocarnego „Hard Pig”. Zwraca też na siebie uwagę „Sugarcane” z licznymi wokalnymi nakładkami i urozmaiconymi partiami perkusji. Z kolei „Lolita” została wywiedziona z efektownie pulsującego basu, Charles Bryan ma też dla siebie sporo miejsca w „Pansy”. A jak wznowienie, to nie mogło zabraknąć miejsca na dodatki. Dlatego też mamy na „Dragline” aż pięć bonusów, w tym trzy utwory z MCD „Sleeping Bag”, z coverem Atlanta Rhythm Section „Imaginary Lover” włącznie oraz akustyczną wersję „Jessie”. (4,5/6)
  
Wojciech Chamryk

142_case_1.png 141_case_2.png 144_mag_158x600px_72_dpi.jpg

Goście

4213897
DzisiajDzisiaj1754
WczorajWczoraj2423
Ten tydzieńTen tydzień7285
Ten miesiącTen miesiąc4177
WszystkieWszystkie4213897
44.213.63.130