Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 73 sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

pestilence poster oba net 1k m

torture fest vol 3 poster m

hitten plakatz m

true thrash fest m

ghost plakatz m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m

alterbridge posterb1zyx m

moonspell plakat pion m

annihilator plakat666 b

exumer plakat m

voivod plakatzyx m

deeppurple-poster m

plakat-b1-zpm m

heavy attack posterver final 1 m

hrllhaim plakat poster m

metalowa-wigilia-2019-web-posterzyx m

pol wieku w chaosie poster m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

mystic festival 2020 m

DEEP IN HATE - Chronicles Of Oblivion

 

(2014 Kaotoxin)
Autor: Wojciech Chamryk
deepinhate-chroniclesofoblivion
1. Introduction
2. Genesis Of Void
3. The Cattle Procession
4. Altars Of Lies
5. New Republic
6. The Unheard Prayers
7. The Divide
8. Wingless Gods
9. Beyond
 
Skład:
Kapute - Bass
Nicolas Bastos - Drums
Vincent Gross - Guitars
Florian - Guitars
Matthieu Renaud - Vocals
 
„Chronicles Of Oblivion” to trzeci album francuskiego, istniejącego od 10 lat, zespołu. Podkreślam te fakty na wstępie, bo zastanawia mnie rażąca dysproporcja pomiędzy brzmieniem perkusji a ozostałych instrumentów. Fakt, syntetyczne, totalnie nijakie brzmienie przetworzonych elektronicznie, czy wręcz zastępowanych przez automaty perkusyjne bębnów, to swoisty znak czasów. Nie rozumiem jednak, jak w sumie doświadczony, grający naprawdę konkretny metalocore zespół może zgodzić się na coś takiego, co możemy usłyszeć na „Chronicles Of Oblivion”. Mamy tu bowiem dziewięć solidnych utworów z mocarnymi riffami, czasem wręcz zakręconymi partiami gitar i licznymi solówkami. Nie brakuje tu zarówno death metalowych petard z ekstremalnymi blastami („The Cattle Procession”, „Altars Of Lies”), są momenty rytmicznego groove („New Republic”) czy
nie pozbawiony melodii metalcore jak się patrzy („Beyond). Bywają też zwolnienia niemal doom metalowe („Genesis Of Void”) czy balladowe („The Unhread Prayers”). Strona wokalna też jest urozmaicona, bo mamy tu często swoiste dialogi growling – wyższy skrzek. Jest więc czego posłuchać, ale najzwyczajniej w świecie się nie da, przez te fatalne, zlewające się przy blastach w nieczytelną dźwiękową magmę, grę perkusisty. Wiele demówek polskich zespołów brzmi w tym aspekcie zdecydowanie lepiej, tak więc, nieco podciągając za niezaprzeczalne inne plusy:
(3)
Wojciech Chamryk

128_pol-wieku-w-chaosie3.gif 126_bulletraid_baner2.gif 125_heavy_attack_ad_banner.jpg 124_baner_axe.jpg 123_reklama158X600.gif 128_slayer_158x600px_eu.gif

Goście

2668878
DzisiajDzisiaj3348
WczorajWczoraj3670
Ten tydzieńTen tydzień17485
Ten miesiącTen miesiąc81088
WszystkieWszystkie2668878
34.204.203.142