Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 95sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

SIROLL! - Més Llenya!

 

(2015 Blood Fire Death)
Autor: Wojciech Chamryk
siroll-mes llenya
Tracklist:
01. Més Llenya Al Foc
02. Dret i Deure
03. Següent
04. Races Perilloses
05. País de Merda
06. 902
07. Poc Rock
08. Malvinguts
  
Lineup:
Gou: vocal
Albert: drums
Richard: guitar
En Venty: guitar
David: bass
  
„Lubię” takie płyty, gdzie przez dłuższy czas trzeba wpatrywać się w logo i zastanawiać się jak brzmi nazwa zespołu, albo co na froncie okładki jest ową nazwą, a co tytułem. Żeby było śmieszniej, to Katalończycy z Siroll! nie grają jakiegoś ekstremalnego black metalu, gdzie nieczytelne logo jest wręcz wskazane, ale coś na styku crossover i death metalu. W sieci nie ma zbyt wielu informacji o tym zespole, zresztą zawartość „Més Llenya!” w żadnym razie nie uzasadnia chęci wzmożonego zainteresowania się jej twórcami. Ot, osiem sztampowych, poprawnie odegranych, surowo brzmiących kompozycji, zamykających się w niespełna 25 minutach.
Panowie preferują szybkie tempa z blastami w roli głównej, nawet jeśli zaczynają od zmyłkowego średniego tempa i mocarnego riffu („Dret i deure”) czy mrocznego filmowego sampla („País de merda”), czasem mieszają też crossover z ognistym blackiem (trwający całe 38 sekund „902”).
Nie unikają też bardziej melodyjnego grania w „Races perilloses”, chętnie łączą też brutalny growling z blackowym skrzekiem („Més llenya al foc”) oraz wykorzystują czystsze, wręcz rozpoznawalne wokale („Següent”), posiłkują się chóralnym skandowaniem („País de merda”), mają też odwagę zaczerpnąć coś z niezbyt już obecnie modnego nu metalu („Poc rock”). Generalnie więc: można posłuchać, ale też bez poczucia jakiejkolwiek straty można z tego zrezygnować.
(3/6)
Wojciech Chamryk

wishbone-ash158x600.gif le_orme_word_new_158x600.gif galahad_158x600.gif rosalie-_unningham_baneryv2_17.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif mrpun_h-158x600.gif

Goście

7237585
DzisiajDzisiaj5116
WczorajWczoraj6222
Ten tydzieńTen tydzień11337
Ten miesiącTen miesiąc56849
WszystkieWszystkie7237585
18.97.9.174