Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 67sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kreator plakatk m

accept plakath m

fates warning plakatn m

cradle of filthf m

cradle of filithz m

dr.living.dead plakatz m

magnum2018 new m

roting christ plakatz m

news nr 4 m

korpiklaani plakath m

40-lecie toto w tauron arenie krakwt m

sepultura plakatz m

rhapsodz plakatz m

black label society plakatf m

trivium plakatg m

metalmania plakatg m

frost and fire m

camel ebiuletynf m

exodus plakat katowice 250 m

judaspriest posterb1 m

king crimson m

deeppurple posterb1e m

anathema plakatz m

roger waters plakatu m

powerwolf plakatz m

nightwish plakatz m

annihilator plakatz m

batushka plakatz m

 

AN EROTIC END OF TIMES - Chapter One

 

(2017 Echozone)
Autor: Wojciech Chamryk
 
aneroticendoftimes-chapterone m
Tracklist:
01. I Am Become Death
02. Love Is The End
03. No Rights Except To Die
04. A Freaky World
05. One Second After
06. Writings On The Wall
07. The Hangman
08. The Origin Of All Coming Evil
   
Lineup:
Erwan Frugier
Philippe Deschemin
Jeremy Grillet
Didier Quincey
   
Pierwszy rozdział muzycznej opowieści francuskiego duetu An Erotic End Of Times to gotyk z odniesieniami do metalu i rocka industrialnego. Erwanowi Frugierowi i Philippe Descheminowi blisko więc zarówno do słynnych rodaków z Treponem Pal, The Sisters Of Mercy, Fields Of The Nephilim, Type O Negative czy Katatonii. Poszczególne kompozycje są mroczne, różnorodne i bardzo dopracowane, łącząc nierzadko różne klimaty oraz wpływy. Jak dla mnie najciekawiej brzmią tu właśnie te najbardziej nietypowe utwory, bo jednak „No Rights“ czy „Freaky World“ to dość sztampowy industrial i gotyk o elektronicznym posmaku. I tak „Writings On The Wall“ i „The Hangman“ to już zupełnie inny poziom: mocne, zdehumanizowane granie z elementami muzyki orientalnej i onirycznym, delikatnym wokalem – nagrania powstawały nie tylko w Europie, to jest Francji, Danii i Belgii, ale też w Maroku, więc to pewnie tamtejsze wpływy są tu słyszalne.
Fanom takich dźwięków na pewno przypadną też do gustu klimatyczny, stricte gotycki „Love Is The End“ i mroczna kompozycja finałowa „The Origin Of Coming Evil“, łącząca senny klimat z syntetycznym rytmem i okazjonalnymi wzmocnieniami. Rewolucji więc tu może i nie uświadczymy, ale słucha się „Chapter One“ naprawdę dobrze.
(4/6)
Wojciech Chamryk

120_helloween_158x600px_eu.gif 119_hf_158x600px_eu.gif 123_bg_158x600px_eu.gif 121_destruction_158x600px_eu.gif

Goście

924133
DzisiajDzisiaj1031
WczorajWczoraj1883
Ten tydzieńTen tydzień8721
Ten miesiącTen miesiąc34603
WszystkieWszystkie924133
54.82.29.141