Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 67sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kreator plakatk m

accept plakath m

fates warning plakatn m

cradle of filthf m

cradle of filithz m

dr.living.dead plakatz m

magnum2018 new m

roting christ plakatz m

news nr 4 m

korpiklaani plakath m

40-lecie toto w tauron arenie krakwt m

sepultura plakatz m

rhapsodz plakatz m

black label society plakatf m

trivium plakatg m

metalmania plakatg m

frost and fire m

camel ebiuletynf m

exodus plakat katowice 250 m

judaspriest posterb1 m

king crimson m

deeppurple posterb1e m

anathema plakatz m

roger waters plakatu m

powerwolf plakatz m

nightwish plakatz m

annihilator plakatz m

batushka plakatz m

 

REPTIL - Throne Of Collapse

 

(2017 Soulfood)
Autor: Wojciech Chamryk
 
reptil-throneofcollapse m
Tracklist:
01. Anger Empire
02. Reptoil, Inc.
03. Monolith
04. Irreversible
05. Throne Of Collapse
06. One World One Nation
07. Soulride
08. Quantum Trojan
09. Beyond
   
Industrialny metal to jedna z niemieckich specjalności, a dowody tego stanu rzeczy znajdziemy też na debiutanckim albumie Reptil. „Throne Of Collapse” to bez wątpienia łakomy kąsek dla zwolenników nowoczesnej, mocnej i zarazem mrocznej muzyki, chociaż nie są to rzecz jasna utwory w jakimkolwiek stopniu nowatorskie. Słucha się jednak tej płyty całkiem nieźle, bowiem wszystko układa się tu w sensownie skonstruowaną, muzyczną opowieść. Czasem bardziej metalową o industrialnym posmaku („Monolith”), albo brzmiącą niczym Cradle Of Filth, ale odarci z blackowo/symfonicznego sztafażu („Reptoil, Inc.”). Klimaty typowo industrialne przeważają z kolei w „Soulride”, „Quantum Trojan” czy utworze tytułowym, słyszalne są też zapędy Reptil w kierunku bardziej minimalistycznym (oniryczny w głównej mierze „One World One Nation”, mocniejszy, ale równie subtelny „Beyond”), akustycznym (miniatura „Irreversible”na tylko tęskny głos plus fortepian) oraz ambientowym (intro „Anger Empire”). Szata graficzna tego wydawnictwa też jest dość zakręcona, tworząc interesującą całość z muzyką – na pewno godną polecenia fanom industrialu.
(4/6)
Wojciech Chamryk

120_helloween_158x600px_eu.gif 119_hf_158x600px_eu.gif 123_bg_158x600px_eu.gif 121_destruction_158x600px_eu.gif

Goście

924133
DzisiajDzisiaj1031
WczorajWczoraj1883
Ten tydzieńTen tydzień8721
Ten miesiącTen miesiąc34603
WszystkieWszystkie924133
54.82.29.141