Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 84sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

savage masterbs m

jag panzerbs m

katatonia-solstafirpw m

dream theaterbs m

acept 2023 aktualnypw m

lamb of god kreatorpw m

crystal viperbs m

beast in blackpw m

helliconx metal festival 2023nwpskx m

helstarbs m

soilwork i kataklysmpw m

metal hammer festival 2023knl m

hard rock heroes festival 2023 1nwpskx m

blind guardian plakatnwpskx m

LETTERS FROM THE FIRE - Worth The Pain

 

(2017 Sand Hill)
Autor: Wojciech Chamryk
 
lettersfromthefire-worththepainx m
Tracklist:
1. Perfect Life
2. Mother Misery
3. Give In to Me
4. Bruised
5. Live a Lie
6. My Angel
7. Last December
8. Holy Ghost
9. At War
10. Control
11. Worth the Pain
12. Scars
13. One Foot in the Grave
    
Lineup:
Alexa Kabazie – vocals
Mike Keller – rhythm guitar
Cameron Stucky – lead guitar
Clayton Wages – bass
Brian Sumwalt – drums
     
W sieci można przeczytać, że ten amerykański zespół gra hard rocka. Widocznie jestem już całkowicie głuchy, co z racji wieku nie powinno już w sumie dziwić, ale niczego takiego na ich  debiutanckim albumie nie słyszę. Letters From The Fire z „Worth The Pain” bliżej za to do dokonań Evanescence, Lacuna Coil i innych tego typu zespołów, co wokalistka Alexa Kabazie i trzech instrumentalistów potwierdzają praktycznie w każdym w 13 utworów. Czasem brzmią one naprawdę mocno („Give In To Me” to jazda w stylu Disturbed plus mroczna elektronika, podobnie brzmi choćby „Live A Lie”), ale zwykle jest lżej, bardziej przebojowo. Nawet kiedy Alexa śpiewa w utworze tytułowym ostrzej, to równoważy to melodyjny refren i niezbyt mocne brzmienie całości. Sporo też tu ballad czy lżej brzmiących, akustycznych partii, wyeksponowanych klawiszy i wspomnianych już dźwięków electro, dzięki którym, na przykład w „Mother Misery”, nabiera to nieco gotyckiego posmaku. Słucha się „Worth The Pain” nawet nieźle, ale wątpię, by ktoś zorientowany na klasycznego rocka czy jakąkolwiek odmianę metalu zainteresował się tą, skrojoną najwyraźniej pod gusta młodszej publiczności, płytą.
(3/6)
Wojciech Chamryk

141_case_2.png 142_case_1.png 144_mag_158x600px_72_dpi.jpg

Goście

4213919
DzisiajDzisiaj1776
WczorajWczoraj2423
Ten tydzieńTen tydzień7307
Ten miesiącTen miesiąc4199
WszystkieWszystkie4213919
44.213.63.130