Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 73 sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

drownmyday-oraz-testergier-postare m

new pol wieku w chaosie m

the sixpounder flyer m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

sabirexm m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

lucifer plakatb m

mystic festival 2020b m

KANSEIL - Fulìsche

 

(2018 Rockshots)
Autor: Wojciech Chamryk
 
kanseil-fulsche s
Tracklist
01. Ah, Canseja!
02. La Battaglia del Solstizio
03. Ander de le Mate
04. Pojat
05. Orcolat
06. Serravalle
07. Vallòrch
08. Il Lungo Viaggio
09. Densilòc
           
Rzut oka na okładkową fotkę zespołu i wszystko jest już jasne: w takich kostiumach z wczesnego średniowiecza muszą grać folk metal, innej opcji raczej nie ma. Sporo też ich na tym zdjęciu: aż siedmiu, znaczy septet, poważny skład. Żarty jednak na bok, bo Włosi z Kanseil na swym drugim albumie nie odstawiają fuszerki, grając folk metal naprawdę wysokich lotów. Zwykle jak słucham płyt utrzymanych w tej stylistyce, to prędzej niż później okazuje się, że są to twory dość sztuczne, gdzie folk idzie w swoją, a metal w swoją stronę, nie jest to więc ani spójne, ani tym bardziej ciekawe. Na „Fulìsche” nie ma o tym mowy: to prawdziwy monolit, gdzie folkowe partie dud, buzuki i czego tam jeszcze świetnie przeplatają się z blackowym, intensywnym łojeniem, tak jak choćby w „Ah, Canseja!”, „Pojat” czy „Orcolat”. Niektórym utworom nie można nawet odmówić swoistej przebojowości („Ander de le Mate”), są też takie w głównej mierze balladowe, bardziej tradycyjne w formie („Densilòc”), a celtycki folk z wokalami Sary Tacchetto (Vallroch), solowymi i w duecie z Andrei Facchina, oferuje najlepszy utwór na tej płycie, nomen omen, „Vallòrch”. Gościnnie pojawiają się też inni muzycy, wzbogacający brzmienie Kanseil dźwiękami akordeonu albo liry korbowej. Byłem ostatnio na tradycyjnych warsztatach śpiewaczych i prowadzący je Jacek Hałas, wirtuoz tego instrumentu, opowiadał, że jest on bardzo chętnie wykorzystywany przez zespoły metalowe – na „Fulìsche” słychać, że nie bez przyczyny.
(5/6)
Wojciech Chamryk

124_hex_cd.jpg 126_bulletraid_baner2.gif 122_velesar_reklama_hmp.png 123_reklama158X600.gif 127_zakk_158x600_hmp.gif

Goście

2849278
DzisiajDzisiaj1393
WczorajWczoraj1912
Ten tydzieńTen tydzień14259
Ten miesiącTen miesiąc39698
WszystkieWszystkie2849278
3.227.240.143