Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 72sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

dog eat dog 2019 abk fall instastory posterzyx m

walkyrya italian metal band 111019 m-artzzz b

mh plakat b

mortis plakat m

destroyers i jaguar plakat krakow 1zzz m

praying mantis plakat m

pestilence poster oba net 1k m

hitten plakatz m

true thrash fest m

ghost plakatz m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m

alterbridge posterb1zyx m

annihilator plakat666 b

exumer plakat m

voivod plakatzyx m

metalowa-wigilia-2019-web-posterzyx m

deeppurple-poster m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

mystic festival 2020 m

NO MORE JOKES - A ludzie się patrzą…

 

(2019 Sonic)
Autor: Wojciech Chamryk
 
nomorejokes-aludziesiepatrza s
Tracklist:
1. Półmrok nadziei
2. Każda chwila ma swój czas
3. Klepsydra
4. Reset
5. Anioł miłości
6. Rospuda
7. Subtelne zniewolenie
8. Modlitwa
9. Symulacja
10. Ballanga
11. Złość
              
Lineup:
Maciej Broźny – śpiew
Paweł Zakrzewski – gitara
Robert Sarna – bas
Sebastian Klichowski – perkusja
             
Po wydanej dwa lata temu EP „Wybacz” warszawski No More Jokes debiutuje długogrającym materiałem. „A ludzie się patrzą…” obrazuje dalszą ewolucję kwartetu, poruszającego się w stylistyce alternatywnego rocka, ale też z odniesieniami do grunge czy nawet brzmień okołometalowych. Te ostatnie akurat nie dziwią, skoro na gitarze gra tu Paweł Zakrzewski, znany z Testora i Geisha Goner, jednak fani dawnych dokonań tych formacji raczej się debiutem No More Jokes nie zainteresują. Zwolennicy nieoczywistego rocka powinni jednak po „A ludzie się patrzą…” sięgnąć, gdyż mamy tu blisko trzy kwadranse urozmaiconej, przemyślanej, a momentami nawet efektownej muzyki. Słychać, że grają ją doświadczeni muzycy, którym komponowanie i aranżowanie przychodzi z łatwością, ale pomimo sporego stażu nie zatracili też entuzjamu i pewnej świeżości podejścia. Dlatego wybornie słucha się choćby openera „Półmrok nadziei“, kojarzącego się z mrocznym rockiem lat 80., ciut gotyckiej w klimacie „Klepsydry“, surowego numeru „Rospuda“ czy też bardziej przebojowej „Modlitwy“,a to przecież tylko wybrane przeze mnie przykłady, bo ktoś inny może wyróżnić zupełnie inne utwory. Szkoda, że nie we wszystkich kompozycjach warstwa wokalna jest równie dopracowana, bo w „Symulacji“ beznamiętny śpiew brzmi najpierw wręcz amatorsko, by po chwili Maciej Broźny brzmiał już niczym Piotr Rogucki.
W „Złości“ czyste partie też nie zachwycają, podobnie jak pseudo przebojowe zawodzenie „laj laj laj“ w singlowym „Resecie“ – jest nad czym pracować, ale zespół ma potencjał i na kolejnym wydawnictwie powinno być już tylko lepiej.
(4/6)
Wojciech Chamryk

127_velesar_maly_baner_reklama_hmp2.png 126_bulletraid_baner2.gif 124_italian_metal.png 129_exhorder_158x600px_eu.gif 125_mantiz_pion.jpg

Goście

2540626
DzisiajDzisiaj2805
WczorajWczoraj3238
Ten tydzieńTen tydzień9153
Ten miesiącTen miesiąc58089
WszystkieWszystkie2540626
34.204.191.31