Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

 

 

hmp 97sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

BLACK MASS - Warlust

 

(2019 Iron Shield)
Autor: Wojciech Chamryk
 
blackmass-warlust s
Tracklist:
1. Intro
2. Warlust
3. Programmable Life Forms
4. High Priest in Black
5. Graveyard Rock
6. Interlude
7. Hellhounds
8. Bible Stomp
9. Virgin Sacrifice
10. Fueled by Drugs
         
Lineup:
Brendan O’Hare - Guitars, Vocals
Cristiano Azevedo - Bass, Backing Vocals
Alex Fewell - Drums
           
Fajnie pomiędzy jednym a drugim gotykiem z II ligi słucha się thrashowej płyty, szczególnie gdy zespół staje na wysokości zadania i łoi niczym za dawnych lat. Zresztą Black Mass to Amerykanie, a oni do grania thrashu mieli i wciąż mają wyjątkową smykałkę – wystarczy wspomnieć multum płyt tamtejszych kapel, które większość z nas hołubi w swych kolekcjach. „Warlust” na pewno nie stanie się objawieniem na miarę pierwszych płyt Slayer, Exodus czy Overkill, oryginalności w tym za grosz, ale na swym drugim albumie Brendan O’Hare, Cristiano Azevedo i Alex Fewell w pięknym stylu nawiązują do lat największej świetności tych zespołów. Jest więc intensywnie, dynamicznie i złowieszczo, niczym w połowie lat 80. („Warlust“, „Programmable Life Forms“), a już taki „Graveyard Rock“ na pewno zachwyci fanów staroszkolnego thrashu. Akurat „High Priest in Black“ jest ciut bardziej melodyjny, Brendan też nie zdziera w nim tak gardła jak w innych utworach, a w połowie płyty pojawia się klimatyczne „Interlude“, jakoś dziwnie kojarzące mi się z komedowską „Kołysanką“, Ale to tylko chwilowe wytchnienie, bo dalej zespół wciąż grzmoci na najwyższych obrotach, dodając do thrashu blackową intensywność („Hellhounds“) czy surowiznę spod znaku wczesnego Venom („Fueled By Drugs“). Nie spodziewałem się po „Warlust” niczego nadzwyczajnego, ale to płyta nader solidna i godna polecenia thrashowym maniakom.
(4,5/6)
Wojciech Chamryk

baner_a158x600-19.gif baner_gif_prr.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif ma_week_gif-gif.gif baner_oskar gif.gif baner_158x600-19.gif baner_b158x600-19.gif baner_oh.gif baner_lone assembly.gif baner_158x600_mtwa.gif

Goście

8233254
DzisiajDzisiaj2827
WczorajWczoraj2701
Ten tydzieńTen tydzień2827
Ten miesiącTen miesiąc19154
WszystkieWszystkie8233254
216.73.216.158