Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 72sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

dog eat dog 2019 abk fall instastory posterzyx m

walkyrya italian metal band 111019 m-artzzz b

mh plakat b

mortis plakat m

destroyers i jaguar plakat krakow 1zzz m

praying mantis plakat m

pestilence poster oba net 1k m

hitten plakatz m

true thrash fest m

ghost plakatz m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m

alterbridge posterb1zyx m

annihilator plakat666 b

exumer plakat m

voivod plakatzyx m

metalowa-wigilia-2019-web-posterzyx m

deeppurple-poster m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

mystic festival 2020 m

CRITICAL MESS - Man Made Machine Made Man

 

(2019 Metalville)
Autor: Wojciech Chamryk
 
criticalmess-manmademachinemademan s
Tracklist:
1. Revolution 5
2. Echo
3. Andr
4. Bias
5. Cut the Cord
6. Demise
7. Wotf
8. Generation Fork
9. No Gods
10. Man Made Machine Made Man
11. Preque
                           
Death metal w wydaniu tej niemieckiej formacji jest solidny (miejsce pochodzenia do czegoś wszak obliguje), ale niczego ponad germańską akuratność na „Man Made Machine Made Man“ nie uświadczymy. Wszystko na tej płycie pozornie lśni pełnym blaskiem, ale tak naprawdę powstało w świetnie wyposażonej powielarni, bo muzycy niewiele tu wnieśli od siebie. Dziwi mnie to o tyle, że nie są to małoletni debiutanci, ale doświadczeni muzycy, nierzadko już po 40, ale widocznie zadowalają się kopiowaniem – na poziomie, ale jednak. Łoją więc na szwedzką modłę, czasem wplatają blackowe patenty, a do tego zdają się też lubić nasz Decapitated, bo niekiedy próbują też bardziej technicznych rozwiązań. Wypada to jednak tak sobie – tym bardziej, że w tych najszybszych partiach perkusja brzmi bez mocy, ale jest to już chyba „standard“ współczesnych, ekstremalnych produkcji. Im jednak wolniej, tym lepiej, a wokalistka Britta też jest mocnym punktem zespołu –  jej opętańczy ryk naprawdę robi wrażenie, tak więc warto obserwować Critical Mess choćby z racji jej obecności w składzie.
(3/6)
Wojciech Chamryk

125_mantiz_pion.jpg 126_bulletraid_baner2.gif 124_italian_metal.png 129_exhorder_158x600px_eu.gif 127_velesar_maly_baner_reklama_hmp2.png

Goście

2540682
DzisiajDzisiaj2861
WczorajWczoraj3238
Ten tydzieńTen tydzień9209
Ten miesiącTen miesiąc58145
WszystkieWszystkie2540682
34.204.191.31