Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 73 sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

drownmyday-oraz-testergier-postare m

new pol wieku w chaosie m

the sixpounder flyer m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

sabirexm m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

lucifer plakatb m

mystic festival 2020b m

GATEKEEPER - Grey Maiden

 

(2019 Cruz Del Sur Music)
Autor: Wojciech Chamryk
 
gatekeeper-greymaiden s
Tracklist:
1.Grey Maiden
2.Tale of Twins
3.Moss
4.Richard III
                         
Lineup:
Jean-Pierre Abboud - Lead Vocals, Chorus
Geoff Blackwell - Rhythm/Lead Guitar, chorus
Kenny Kroecher - Lead/Rhythm Guitar
David Messier - Bass guitar, chorus
Tommy Tro - Drums
                         
Nie minął nawet rok od premiery debiutanckiego albumu „East of Sun”, a Kanadyjczycy z Gatekeeper wydali kolejny materiał. Wystarczy zresztą sprawdzić ich dyskografię – lubują się w najrozmaitszych EP-kach, splitach czy singlach, a „Grey Maiden“ jest tego kolejnym przykładem.
To nagrania z jesieni z 2017 roku, które nie trafiły na długogrającą płytę i dobrze się stało, że zespół zadbał o ich publikację, bo to kawał porywającego heavy metalu. W siarczystym openerze „Grey Maiden“ ciążący bardziej w stronę power metalu w amerykańskim wydaniu, podszytym też tradycyjnym heavy przełomu lat 70. i 80. „Tale Of Twins“ jest bardzej epicki: to mocny, miarowy i majestatyczny utwór, chociaż do czasu – jak dla mnie najciekawszy na tej płycie. „Moss“ to z kolei klimatyczna ballada z wyeksponowanymi w aranażacji partiami akustycznych gitar oraz okazjonalnie skrzypiec, rozpisana na kilka głosów. Całość zamyka „Richard III“. To kolejny już, po przeróbkach choćby utworów Saxon, Omen czy Savatage, cover w dorobku Gatekeeper, oryginalnie nagrany przez Tredegar, zespół założony w połowie lat 80. przez byłych muzyków Budgie. Gatekeeper grali go też na koncertach, zamieścili na kompilacji-hołdzie dla grup nurtu NWOBHM „Grantbretan Invasion“, ale w wersji studyjnej ich wykonanie niczym szczególnym nie poraża – wiernie i na poziomie odegrali ten utwór i tyle, praktycznie niczego w nim nie zmieniając. Nie zumniejsza to jednak faktu, że „Grey Maiden“ jest wydawnictwem wartym uwagi.
(4/6)
Wojciech Chamryk

126_bulletraid_baner2.gif 124_hex_cd.jpg 122_velesar_reklama_hmp.png 123_reklama158X600.gif 127_zakk_158x600_hmp.gif

Goście

2849331
DzisiajDzisiaj1446
WczorajWczoraj1912
Ten tydzieńTen tydzień14312
Ten miesiącTen miesiąc39751
WszystkieWszystkie2849331
3.227.240.143