Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 72sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

dog eat dog 2019 abk fall instastory posterzyx m

walkyrya italian metal band 111019 m-artzzz b

mh plakat b

mortis plakat m

destroyers i jaguar plakat krakow 1zzz m

praying mantis plakat m

pestilence poster oba net 1k m

hitten plakatz m

true thrash fest m

ghost plakatz m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m

alterbridge posterb1zyx m

annihilator plakat666 b

exumer plakat m

voivod plakatzyx m

metalowa-wigilia-2019-web-posterzyx m

deeppurple-poster m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

mystic festival 2020 m

HARPYIE - Aurora

 

(2019 Metalville)
Autor: Wojciech Chamryk
 
harpyie-aurora s
Tracklist
Morgenstern
Sternenfeuer
Nichts Mehr
Seemann Ahoi
Kaleidoskop
Ikarus
Atlantis
Inferno
Vendetta
Blut und Spiele
Winternachtstraum
             
Lineup:
Aello die Windböe - Vocals
Mechthild Hexengeige - Vocals, Violin
Podargo der Schnellfliegende - Guitars, Lute
Gyronimus der Basstard - Bass
Kayran - Drums
                 
Coraz częściej odnoszę wrażenie, że większość wydawanych obecnie płyt albo ukazuje się nakładem niemieckich wytwórni, albo nagrały je tamtejsze zespoły. „Aurora“ nie jest tu żadnym wyjątkiem, bowiem stworzył ją niemiecki kwintet Harpyie, specjalizujący się w folk metalu.
O żadnej rewelacji nie ma tu mowy, ale słucha się tej płyty całkiem przyjemnie, bo to już piąty album tych doświadczonych muzyków. Warto docenić, że słówko metal nie jest tu jedynie jakimś ozdobnikiem – zespół momentami łoi naprawdę ostro „(Vendetta“), a i wokalista Mello, czasem wspomagany przez skrzypaczkę Metchild, też lubi sobie ryknąć („Ikarus“). Szkoda tylko, że są to jednak momenty, a dominuje tu lżejsze, takie lajtowe granie jak w openerze „Morgenstern“, gdzie mieszanka metalu i gotyku nabiera popowego posmaku, a  melodie, choćby w „Seemann Ahoi“ też są dość oklepane i przewidywalne. Zważywszy jednak na to co jest wałkowane  na co dzień w stacjach radiowych to i tak mistrzostwo świata, tak więc nie jest to zarzut dużego kalibru – podobnie jak fakt, że utwór tytułowy widnieje tylko w opisie, bo na krążku go zabrakło.
(3,5/6)
Wojciech Chamryk

126_bulletraid_baner2.gif 124_italian_metal.png 129_exhorder_158x600px_eu.gif 125_mantiz_pion.jpg 127_velesar_maly_baner_reklama_hmp2.png

Goście

2540746
DzisiajDzisiaj2925
WczorajWczoraj3238
Ten tydzieńTen tydzień9273
Ten miesiącTen miesiąc58209
WszystkieWszystkie2540746
34.204.191.31