Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 73 sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

drownmyday-oraz-testergier-postare m

new pol wieku w chaosie m

the sixpounder flyer m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

sabirexm m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

lucifer plakatb m

mystic festival 2020b m

PANDEMONIUM - Monuments Of Tragedy

 

(2019 Black Lodge)
Autor: Wojciech Chamryk
 

pandemonium-monumentsoftragedy s

Tracklist:
1. And Death Was the Way
2. Effacing the Decadence
3. In Search for Euthanasia
4. Necromania Unleashed
5. The Code
6. A Therapy in Blood
7. Severance of Unity
8. Under the Banner of the Blood-Red Sun
9. Under a Cold Stone
10. The Only Catharsis
                     
Lineup:
Johan Bergström – Vocals
Thomas Ahlgren – Guitar
Johan Aldgård – Bass
Jacob Blecher – Drums
                       
Od poprzedniej płyty Pandemonium minęło dobre 10 lat. W obecnych realiach muzycznego biznesu to niemal wieczność, ale Szwedzi przegrupowali się i z nowymi na pokładzie wokalistą (doświadczony Johan Bergström) i basistą (chociaż na płycie zagrał muzyk sesyjny) nagrali znacznie lepszą płytę niż ta wcześniejsza. Co istotne nie eksperymentowali: wciąż grają symfoniczny death/black metal, ale ich nowe utwory kipią energią, są też po prosytu lepsze niż na nijakim i bezbarwnym „Whispers”. Jak widać zmiany składu bywają konieczne, a świeża krew nie tylko potrafi ożywić zamierający organizm, ale też zdopingować do pracy zespołowych weteranów. Thomas Ahlgren dał tu z siebie naprawdę sporo, bo nie dość, że kompozycje i aranżacje są ciekawsze, to nie brakuje tu też świetnych solówek – najlepsze to bez dwóch zdań te zdobiące  „Effacing The Decadence” i finałowy „The Only Catharsis”. Sporo tu też rzecz jasna syntezatorowo- klawiszowych brzmień – zwykle dopasowanych do struktur poszczególnych kompozycji, ale też niestety czasem zbyt nowoczesnych, na modłę modnego „łupu-cupu” electro, co jest dla mnie pewnym minusem w „The Code”. Cała reszta jest już jednak na najwyższym poziomie, tak więc z „Monuments Of Tragedy” Pandemonium wraca do gry – oby na dłużej.
(4,5/6)
Wojciech Chamryk

124_hex_cd.jpg 126_bulletraid_baner2.gif 122_velesar_reklama_hmp.png 123_reklama158X600.gif 127_zakk_158x600_hmp.gif

Goście

2849324
DzisiajDzisiaj1439
WczorajWczoraj1912
Ten tydzieńTen tydzień14305
Ten miesiącTen miesiąc39744
WszystkieWszystkie2849324
3.227.240.143