Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 75sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kat roman kostrzewskiazq m

vaderazq m

doroplakatze m

nightwishposterz m

opethposterz m

epicaposterz m

richie kotzenposterz m

helloween nowadata m

laibachposterz m

mystic festivalzz m

evanescenceposterz m

van der graaf generator m

deeppurple 2021 posterb1mn m

fish posterb1 2021 v2ze m

tarja 2021 posterb1 m

 

PANDEMONIUM - Monuments Of Tragedy

 

(2019 Black Lodge)
Autor: Wojciech Chamryk
 

pandemonium-monumentsoftragedy s

Tracklist:
1. And Death Was the Way
2. Effacing the Decadence
3. In Search for Euthanasia
4. Necromania Unleashed
5. The Code
6. A Therapy in Blood
7. Severance of Unity
8. Under the Banner of the Blood-Red Sun
9. Under a Cold Stone
10. The Only Catharsis
                     
Lineup:
Johan Bergström – Vocals
Thomas Ahlgren – Guitar
Johan Aldgård – Bass
Jacob Blecher – Drums
                       
Od poprzedniej płyty Pandemonium minęło dobre 10 lat. W obecnych realiach muzycznego biznesu to niemal wieczność, ale Szwedzi przegrupowali się i z nowymi na pokładzie wokalistą (doświadczony Johan Bergström) i basistą (chociaż na płycie zagrał muzyk sesyjny) nagrali znacznie lepszą płytę niż ta wcześniejsza. Co istotne nie eksperymentowali: wciąż grają symfoniczny death/black metal, ale ich nowe utwory kipią energią, są też po prosytu lepsze niż na nijakim i bezbarwnym „Whispers”. Jak widać zmiany składu bywają konieczne, a świeża krew nie tylko potrafi ożywić zamierający organizm, ale też zdopingować do pracy zespołowych weteranów. Thomas Ahlgren dał tu z siebie naprawdę sporo, bo nie dość, że kompozycje i aranżacje są ciekawsze, to nie brakuje tu też świetnych solówek – najlepsze to bez dwóch zdań te zdobiące  „Effacing The Decadence” i finałowy „The Only Catharsis”. Sporo tu też rzecz jasna syntezatorowo- klawiszowych brzmień – zwykle dopasowanych do struktur poszczególnych kompozycji, ale też niestety czasem zbyt nowoczesnych, na modłę modnego „łupu-cupu” electro, co jest dla mnie pewnym minusem w „The Code”. Cała reszta jest już jednak na najwyższym poziomie, tak więc z „Monuments Of Tragedy” Pandemonium wraca do gry – oby na dłużej.
(4,5/6)
Wojciech Chamryk

121_primalfear_158x600px_eu.gif 120_destruction_158x600px_eu.gif 120_slider_ot.gif 122_bluespills_158x600px_eu.gif

Goście

3320875
DzisiajDzisiaj1222
WczorajWczoraj2844
Ten tydzieńTen tydzień1222
Ten miesiącTen miesiąc26853
WszystkieWszystkie3320875
3.235.45.196