Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 73 sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

drownmyday-oraz-testergier-postare m

new pol wieku w chaosie m

the sixpounder flyer m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

sabirexm m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

lucifer plakatb m

mystic festival 2020b m

PEDOPHILE PRIEST - Cancer

 

(2019 Metal Strap)
Autor: Wojciech Chamryk
 

pedophilepriest-cancer s

Tracklist:
1. Dublin Walking Dead
2. Children of the Transformation
3. World Disassembled
4. Pedophile Priests
5. Przeminęła
6. Live Own Way
7. Entropy of Creatures on Earth
8. Modern Capitalism
9. The Path of Aisha
10.Mr. Gray
11.Zejście w Zaświaty
            
Lineup:
Piotr „Niemiec“ Niemczewski – guitars, vocals,
Krystian „Kruszon” Mistarz – drums
                   
O debiutanckim albumie tego polskiego, ale działającego w Irlandii zespołu pisałem przed laty, że „Dark Transgression Of The Soul“ powinni poznać zarówno zwolennicy ekstremalnego czadu, jak i bardziej zakręconych, mniej oczywistych dźwięków. Jego następca „Cancer“ jest jeszcze ciekawszy: momentami brzmi bowiem tak, jakby Kobong zaczął grać death metal, Cynic odleciał w najbardziej zakręcone eksperymenty, a Frank Zappa doszedł do wniosku, że spróbował już w muzyce wszystkiego poza blastami i growlingiem. Takie podejście muzyków najdobitniej podkreślają utwory „World Disassembled“ i „Pedophile Priests“ – wiele w nich poszukiwań i nietypowych patentów, ale umiejętnie wplecionych w bezlitosną, deathową młóckę. Zresztą nawet w tych najbardziej siarczystych, momentami wręcz odpychających, utworach jak choćby „Mr. Gray“ pojawiają się delikatniejsze akcenty w rodzaju melodyjnej solówki, a najbardziej zaskakuje finałowy „Zejście w zaświaty“ –  jakby akustyczne outro z partią fortepianu i ładnymi, gitarowymi melodiami, brzmiącymi tak jakby sam Al Di Meola czy Paco de Lucia zwrócili się w stronę death metalu. Jeśli więc ktoś nadal żyje w przeświadczeniu, że death metal to tylko bezsensowny łomot, zawartość „Cancer“ na pewno wyprowadzi go z błędu.
(5,5/6)
Wojciech Chamryk

124_hex_cd.jpg 126_bulletraid_baner2.gif 122_velesar_reklama_hmp.png 123_reklama158X600.gif 127_zakk_158x600_hmp.gif

Goście

2849249
DzisiajDzisiaj1364
WczorajWczoraj1912
Ten tydzieńTen tydzień14230
Ten miesiącTen miesiąc39669
WszystkieWszystkie2849249
3.227.240.143