Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 88sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

 

 

RESTLESS - Miasto grzechu

 

(2020 Music And More)
Autor: Wojciech Chamryk 
 

restless-miastogrzechu s

Tracklist:
1. Zbieg
2. Demony
3. Pocieszanka
4. Nie patrz na mnie
5. Ciernie
6. Dobro i zło
7. Lek
8. Piszę dla Ciebie wiersz
9. Po co
10. Taniec we mgle
11. Miasto grzechu
               
Lineup:
Marek “Willie” Gołębiewski – gitara
Marek “Marco” Wojtachnia – gitara
Radek “Berger” Kielak – perkusja
Michał Zawadzki – bass
Paweł “Kiljan” Kiljański – wokal
                  
„Miasto grzechu”, drugi album warszawskiego kwintetu Restless, ukazuje możliwości grupy w nowym składzie. Zmienił się w nim nie tylko basista (Michał Zawadzki, ex Antigama), ale też wokalista. Nowym frontmanem został, wspierający dotąd zespół gościnnie na koncertach, Paweł „Kiljan” Kiljański, znany z Jeep, Hetman, Night Rider czy Night Rider Symphony. To nie jedyna zmiana, bo na nowej płycie wszystkie teksty są w języku polskim, dzięki czemu hard rock/biały blues Restless stał się bardziej przystępny, nie tracąc przy tym nic ze stylowości. Potwierdza to już nośny opener „Zbieg”, numer surowy, ale też jednocześnie całkiem chwytliwy, nie bez powodu wybrany do promowania tego materiału. Dalej kryją się równie udane i chwytliwe kompozycje, tak jak choćby „Ciernie”, „Lek” czy „Po co”. Ciężej robi się w „Demonach” czy w „Tańcu we mgle”. W „Dobro i zło” zespół efektownie łączy heavy rocka z bluesem, a w „Pocieszance” idzie ścieżką Breakout, proponując miarowy, archetypowy utwór o iście ponadczasowym charakterze. Nie brakuje też ballad: od rozwijających się w mocniejszym kierunku „Nie patrz na mnie” i tytułowego „Miasta grzechu” do w całości akustycznej, na głos i gitarę, „Piszę dla ciebie wiersz”. Zespół wszedł więc po personalnych zmianach na znacznie wyższy poziom – aż szkoda, że z powszechnie znanych powodów nie można posłuchać go w tym repertuarze na żywo. Taka muzyka nie traci jednak nigdy aktualności, tak więc już po unormowaniu się – oby rychłym! – sytuacji, „Miasto grzechu” będzie jak znalazł. Polecam tę płytę bez zastrzeżeń, chociaż jej okładka za bardzo kojarzy się z coverem LP „Steal The Stars” Hologram.
(5/6)
Wojciech Chamryk
138_mag_baner1.png 142_mag_baner5.png 141_mag_baner4.png 144_mag_thefairyfolktour.jpg 140_mag_baner3.png 143_bogactwo_ascezy.jpg 139_mag_baner2.png

Goście

4897078
DzisiajDzisiaj16
WczorajWczoraj1330
Ten tydzieńTen tydzień2372
Ten miesiącTen miesiąc40733
WszystkieWszystkie4897078
3.235.145.108