Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 85sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

lamb of god kreatorpw m

crystal viperbs m

beast in blackpw m

helliconx metal festival 2023nwpskx m

helstarbs m

soilwork i kataklysmpw m

metal hammer festival 2023knl m

hard rock heroes festival 2023 1nwpskx m

blind guardian plakatnwpskx m

CF98 - Dead Inside

 

(2020 Sound Speed)
Autor: Wojciech Chamryk
 

cf98-deadinside s

Tracklist:
1. Intro
2. Dead Inside
3. Shine On
4. Pink
5. Oh Boy
6. Gasoline
7. Never Quit
          
CF98 to krakowski zespół, grający od kilkunastu lat melodyjnego punk rocka. Dyskografia grupy obejmuje pięć albumów, dochodzą też do nich krótsze materiały. Najnowszy to MCD „Dead Inside”, czyli „Intro” i sześć właściwych utworów, niecałe 15 minut muzyki. Kiedyś takie wydawnictwa były czymś naturalnym, prezentując utwory, które nie zmieściły się na dużej płycie lub premierowe, ale w dobie streamingu ukazują się coraz rzadziej. A szkoda, bo taki MLP/MCD to fajna sprawa i zawartość „Dead Inside” jest tego potwierdzeniem. Krakowski kwartet ma bowiem swój patent na punk: gra szybko i dynamicznie, ale nie zapomina też o przebojowych refrenach czy chwytliwych melodiach, a dopełnia to wszystko naturalne, organiczne brzmienie. Akurat mnie podobają się te ciut ostrzejsze utwory, takie jak: trwający niespełna minutę „Shine On”, „Pink”czy „Gasoline”, ale i w bardziej melodyjnej odmianie punka, tej ze Stanów Zjednocznych rodem, zespół wypada równie przekonująco. Numer tytułowy, „Oh Boy” z bardzo nośnym refrenem czy „Never Quit” to naprawdę granie na najwyższym poziomie, zarówno pod względem zawodowej warstwy instrumentalnej, jak i wokali Karoliny Duszkiewicz, która jest niewątpliwie bardzo mocnym punktem CF98. Kolekcjonerów i miłośników analogowego brzmienia pewnie ucieszy informacja, że już niedługo ten materiał ukaże się też na LP, dopełniony ubiegłoroczną EP „Rotten To The Core”. I fajnie, bo winylowy nośnik pasuje do takich dźwięków idealnie.
(5/6)
Wojciech Chamryk
143_mag_baner6.jpg 142_mag_baner5.png 138_mag_baner1.png 141_mag_baner4.png 140_mag_baner3.png 144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 139_mag_baner2.png

Goście

4227997
DzisiajDzisiaj988
WczorajWczoraj2363
Ten tydzieńTen tydzień7131
Ten miesiącTen miesiąc18277
WszystkieWszystkie4227997
44.212.99.248