Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 80sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

katatoniaaak 2 m

helloween i hammerfallzzz m

vdgg plakat nowe daty m

steelpanther 2022pol m

accept nowa datadaw m

 

ZMARŁYM - Ziemie jałowe

 

(2020 Self-Released)
Autor: Wojciech Chamryk
 

zmarlym ziemie jalowe s 

Tracklist:
01. Gdzie Mieszkasz?
02. Szuflady
03. Wędrowcy
                    
Odraza, Furia, Biesy, Thaw, Gruzja, etc., etc. – nawet jeśli ktoś nie ma na co dzień styczności z black metalem, powinien kojarzyć te nazwy, bo w ostatnich latach Polska blackiem stoi, a nasze zespoły są też coraz bardziej doceniane w świecie. Debiutujące niniejszą EP-ką trio Zmarłym podąża ich śladami, proponując surowy, ale też całkiem urozmaicony, czarny metal. Pisząc „surowy” nie mam w żadnym razie na myśli piwnicznej surowizny podziemnych hord sprzed lat – słychać, że „Ziemie jałowe” powstały niedawno, bo brzmienie jest klarowne i czytelne, ale też niepozbawione mocy. I dobrze, bo lokowanie się na siłę w jakimś skansenie w roku 2020 nie ma najmniejszego sensu, a muzycznie jest to materiał na tyle ciekawy, że szkoda byłoby zepsuć go jakimiś nietrafionymi zabiegami. Mamy tu trzy długie, trwające od sześciu do ponad dziewięciu minut, kompozycje. „Gdzie mieszkasz?” łączy siarczysty black z majestatycznymi zwolnieniami, podobnie jak „Wędrowcy”, w którym jednak dzieje się już znacznie więcej. Założony, aranżacyjny minimalizm, skrzek przeplatany czystym głosem, intensywność i mrok, a do tego nieoczywisty tekst – trudno nie docenić tej kompozycji. „Szuflady” przebijają ją jednak pod każdym względem, stanowiąc jakby centralny punkt EP: to black dopracowany, ale w żadnym razie nie robiący wrażenia pozbawionego sensu eksperymentu, z partiami zarówno bardziej złożonymi, jak i ekstremalnymi, a do tego utwór złożony z dwóch części. Ta druga urzeka mrocznym klimatem, niczym ze starych płyt The Cure czy Joy Division i hipnotycznym rytmem, chociaż jej finał jest ekstremalnie blackowy – jeśli zespół nadal będzie iść w tym kierunku i szukać własnych rozwiązań, to szybko dołączy do grona najlepszych.
(4,5/6)
Wojciech Chamryk
140_fatum-158x600-singiel.png 144_hmpbanner.jpg 141_evil158x600.gif 143_kata_158x600 kopia.jpg 139_gojira_158x600 kopia.jpg 142_sepultura158x600.gif

Goście

3790913
DzisiajDzisiaj651
WczorajWczoraj996
Ten tydzieńTen tydzień1647
Ten miesiącTen miesiąc13622
WszystkieWszystkie3790913
54.224.117.125