Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 77sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kat roman kostrzewskiazq m

vaderazq m

doroplakatze m

nightwishposterz m

opethposterz m

epicaposterz m

helicon metal festival iiidoz m

helloween nowadata m

laibachposterz m

mystic festivalzz m

kiss poster m

steelpanther poster m

evanescenceposterz m

vandenberg poster m

van der graaf generator m

deeppurple 2021 posterb1mn m

fish posterb1 2021 v2ze m

tarja 2021 posterb1 m

 

ZMARŁYM - Ziemie jałowe

 

(2020 Self-Released)
Autor: Wojciech Chamryk
 

zmarlym ziemie jalowe s 

Tracklist:
01. Gdzie Mieszkasz?
02. Szuflady
03. Wędrowcy
                    
Odraza, Furia, Biesy, Thaw, Gruzja, etc., etc. – nawet jeśli ktoś nie ma na co dzień styczności z black metalem, powinien kojarzyć te nazwy, bo w ostatnich latach Polska blackiem stoi, a nasze zespoły są też coraz bardziej doceniane w świecie. Debiutujące niniejszą EP-ką trio Zmarłym podąża ich śladami, proponując surowy, ale też całkiem urozmaicony, czarny metal. Pisząc „surowy” nie mam w żadnym razie na myśli piwnicznej surowizny podziemnych hord sprzed lat – słychać, że „Ziemie jałowe” powstały niedawno, bo brzmienie jest klarowne i czytelne, ale też niepozbawione mocy. I dobrze, bo lokowanie się na siłę w jakimś skansenie w roku 2020 nie ma najmniejszego sensu, a muzycznie jest to materiał na tyle ciekawy, że szkoda byłoby zepsuć go jakimiś nietrafionymi zabiegami. Mamy tu trzy długie, trwające od sześciu do ponad dziewięciu minut, kompozycje. „Gdzie mieszkasz?” łączy siarczysty black z majestatycznymi zwolnieniami, podobnie jak „Wędrowcy”, w którym jednak dzieje się już znacznie więcej. Założony, aranżacyjny minimalizm, skrzek przeplatany czystym głosem, intensywność i mrok, a do tego nieoczywisty tekst – trudno nie docenić tej kompozycji. „Szuflady” przebijają ją jednak pod każdym względem, stanowiąc jakby centralny punkt EP: to black dopracowany, ale w żadnym razie nie robiący wrażenia pozbawionego sensu eksperymentu, z partiami zarówno bardziej złożonymi, jak i ekstremalnymi, a do tego utwór złożony z dwóch części. Ta druga urzeka mrocznym klimatem, niczym ze starych płyt The Cure czy Joy Division i hipnotycznym rytmem, chociaż jej finał jest ekstremalnie blackowy – jeśli zespół nadal będzie iść w tym kierunku i szukać własnych rozwiązań, to szybko dołączy do grona najlepszych.
(4,5/6)
Wojciech Chamryk
129_evangelist_banner158x600px.jpg 131_ot1020.gif 121_axe_crazy_baner.gif 120_slider_ot.gif

Goście

3565167
DzisiajDzisiaj327
WczorajWczoraj429
Ten tydzieńTen tydzień6064
Ten miesiącTen miesiąc16429
WszystkieWszystkie3565167
3.239.242.55