Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 85sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

lamb of god kreatorpw m

crystal viperbs m

beast in blackpw m

helliconx metal festival 2023nwpskx m

helstarbs m

soilwork i kataklysmpw m

metal hammer festival 2023knl m

hard rock heroes festival 2023 1nwpskx m

blind guardian plakatnwpskx m

ZMARŁYM - Ziemie jałowe

 

(2020 Self-Released)
Autor: Wojciech Chamryk
 

zmarlym ziemie jalowe s 

Tracklist:
01. Gdzie Mieszkasz?
02. Szuflady
03. Wędrowcy
                    
Odraza, Furia, Biesy, Thaw, Gruzja, etc., etc. – nawet jeśli ktoś nie ma na co dzień styczności z black metalem, powinien kojarzyć te nazwy, bo w ostatnich latach Polska blackiem stoi, a nasze zespoły są też coraz bardziej doceniane w świecie. Debiutujące niniejszą EP-ką trio Zmarłym podąża ich śladami, proponując surowy, ale też całkiem urozmaicony, czarny metal. Pisząc „surowy” nie mam w żadnym razie na myśli piwnicznej surowizny podziemnych hord sprzed lat – słychać, że „Ziemie jałowe” powstały niedawno, bo brzmienie jest klarowne i czytelne, ale też niepozbawione mocy. I dobrze, bo lokowanie się na siłę w jakimś skansenie w roku 2020 nie ma najmniejszego sensu, a muzycznie jest to materiał na tyle ciekawy, że szkoda byłoby zepsuć go jakimiś nietrafionymi zabiegami. Mamy tu trzy długie, trwające od sześciu do ponad dziewięciu minut, kompozycje. „Gdzie mieszkasz?” łączy siarczysty black z majestatycznymi zwolnieniami, podobnie jak „Wędrowcy”, w którym jednak dzieje się już znacznie więcej. Założony, aranżacyjny minimalizm, skrzek przeplatany czystym głosem, intensywność i mrok, a do tego nieoczywisty tekst – trudno nie docenić tej kompozycji. „Szuflady” przebijają ją jednak pod każdym względem, stanowiąc jakby centralny punkt EP: to black dopracowany, ale w żadnym razie nie robiący wrażenia pozbawionego sensu eksperymentu, z partiami zarówno bardziej złożonymi, jak i ekstremalnymi, a do tego utwór złożony z dwóch części. Ta druga urzeka mrocznym klimatem, niczym ze starych płyt The Cure czy Joy Division i hipnotycznym rytmem, chociaż jej finał jest ekstremalnie blackowy – jeśli zespół nadal będzie iść w tym kierunku i szukać własnych rozwiązań, to szybko dołączy do grona najlepszych.
(4,5/6)
Wojciech Chamryk
139_mag_baner2.png 142_mag_baner5.png 138_mag_baner1.png 141_mag_baner4.png 140_mag_baner3.png 143_mag_baner6.jpg 144_mag_158x600px_72_dpi.jpg

Goście

4227483
DzisiajDzisiaj474
WczorajWczoraj2363
Ten tydzieńTen tydzień6617
Ten miesiącTen miesiąc17763
WszystkieWszystkie4227483
3.236.47.240