Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

 

 

hmp 97sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

TURBO - Greatest Hits

 

(2020 MMP)
Autor: Wojciech Chamryk
 

turbo-greatesthits s 

Turbo świętuje 40-lecie. Czasy mamy jakie mamy, nie ma więc mowy o jubileuszowej trasie czy jakimś hucznym, rocznicowym koncercie, wydanie więc z tej okazji podwójnej kompilacji wydaje się dobrym rozwiązaniem. Takich wydawnictw zespół ma już w dyskografii sporo, począwszy od LP „1980-1990”, ale „Greatest Hits” jest albumem wyjątkowym o tyle, że tych 27 utworów wybrali sami fani, nie jest to typowa kompilacja typu najważniejsze utwory czy z materiałem archiwalnym.

Od razu można więc przejść do porządku dziennego nad głosami typu „czemu nie ma tego utworu, albo tego?”, bo skoro było głosowanie, to na płycie mamy jego efekty. Może co prawda dziwić brak większej reprezentacji płyt „Ostatni wojownik” czy „Tożsamość”, zastanawia też pominięcie tych mocniejszych albumów z przełomu lat 80. i 90. oraz „Awatara”,bo  instrumentalny „Lęk” z tej płyty to chyba jednak zbyt mało, ale najwidoczniej fani nie zagłębiali się w temat, postawili na pewniaki. Stąd obecność aż czterech utworów z debiutanckich „Dorosłych dzieci”, a do tego aż sześć ze „Smaku ciszy”i pięć z „Kawalerii Szatana”, czyli to esencja stylu wczesnego Turbo. Mamy też sporo kompozycji ze „Strażnika światła” (2009), w tym promujący tę kompilację, singlowy „Na progu życia” i najnowszego jak dotąd w dyskografii grupy „Piątego żywiołu” (2013), co zdaje się ponownie potwierdzać, że fani zaakceptowali obecne wcielenie Turbo z Tomaszem Struszczykiem. Ciekawostką są aż trzy utwory instrumentalne, poza „Lękiem” jeszcze „W sobie” i „Bramy galaktyk”. Z rzadszych utworów są tylko dwa: Hołdysowska „Fabryka keksów” i „Coraz mniej”, ale tego typu materiał w dużym wyborze mamy przecież na „Anthology 1980-2008”. Dla fanów Turbo „Greatest Hits” to tak zwana jazda obowiązkowa, a jeśli ktoś lubiący metal – chociaż trudno mi w to uwierzyć – nie ma żadnej płyty poznańskiej formacji, to lepszej okazji do nadrobienia zaległości nie będzie.

(5/6)
Wojciech Chamryk
baner_b158x600-19.gif baner_gif_prr.gif baner_a158x600-19.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif ma_week_gif-gif.gif baner_oskar gif.gif baner_158x600-19.gif baner_oh.gif baner_lone assembly.gif baner_158x600_mtwa.gif

Goście

8304476
DzisiajDzisiaj1179
WczorajWczoraj3640
Ten tydzieńTen tydzień4819
Ten miesiącTen miesiąc90376
WszystkieWszystkie8304476
216.73.216.4