Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 89sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

pandemic m

REKKORDER - One

 

(2021 SAOL/The Orchard)
Autor: Wojciech Chamryk
 

rekkorder-one s 

Tracklist:         
One
Sweet Control
MaryJane
Gravestone
Gasoline
Be Alright
Daylight’s Fading
Broken
End It All
Download
Sugar
Solamente
Dark Labyrinth
The Last Walk
Raindrops
Dumb Misery
Lass Los             
                       
Lineup:
Nina Lucia Medina Muñoz - Wokal
Bernd Bloedorn - Gitara & Bas
                             
Tim Stahlschmidt - Perkusja
Maline Zickow - Skrzypce
Tomás Figueiredo - Róg
Julia Pfänder - Kontrabas
Joke Flecijn - Wiolonczela
                      
Okładka tego albumu potwierdza, że moda na kasety nie przemija. Nie wiem jednak jak będzie z zawartością „One”, mamy tu bowiem alternatywny rock w różnych odsłonach. Zespół pochodzi z Niemiec, ale Nina Lucia Medina Munoz śpiewa głównie po angielsku, czasem tylko wykorzystując hiszpańskojęzyczne teksty oraz raz niemiecki, w finałowym „Lass Los”. Poza wokalistką skład tworzy jeszcze Bernd Bloedorn, ale zaprosili na szczęście do części nagrań gościnnych instrumentalistów. Płyta jest długa – 17 utworów! – tak więc niektórym wypełniaczom, w rodzaju „Raindrops”, partie smyczków nic nie pomogły. Są też jednak takie (balladowy „Maryjane”, „Broken”), które dzięki wykorzystaniu skrzypiec, wiolonczeli i przede wszystkim kontrabasu, bardzo zyskały. Może też podobać się mocniejszy, ostrzej zaśpiewany, tytułowy „One”, singlowy „Gravestone” czy kojarzący się z The Cure „Dumb Misery” (znowu te smyczki!), ale jako całość płyta jakoś nie porywa. Nie ma też na niej utworów od razu zapadających w pamięć, za to im dalej, tym więcej motywów za bardzo kojarzących się z innymi zespołami, tak jak zbytnio chyba zainspirowany U2 „Be Alright”. Teraz słucha mi się więc płyty Rekkorder całkiem nieźle, Nina Lucia Medina Munoz jest dobrą wokalistką, ale to zdecydowanie za mało i pewnie już do „One” nigdy nie wrócę...
(3,5/6)
Wojciech Chamryk  
rightslider_001.png rightslider_004.png rightslider_002.png rightslider_005.png rightslider_003.png

Goście

5221515
DzisiajDzisiaj417
WczorajWczoraj4357
Ten tydzieńTen tydzień11949
Ten miesiącTen miesiąc29449
WszystkieWszystkie5221515
3.238.121.7