Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 82sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

vdgg plakat nowe daty m

summer jazz festival 2022krakow m

steelpanther 2022pol m

accept nowa datadaw m

 

DAWN ZERO - Black Celebration

 

(2021 Art Gates)
Autor: Iga Gromska
 

dawnzeroblackcelebration s 

Tracklist:
01 - Vampire
02 - Electricfire
03 - My Own Star
04 - Pure Darkness
05 - Manifested Temptation
06 - Undergods
                    
Christian Supersixx, mastermind projektu Dawn Zero, z pewnością jest człowiekiem kreatywnym, a do tego bardzo dobrym producentem. Słychać to w najdrobniejszych detalach „Black Celebration”, albumie eksplorującym możliwości dość trudnego gatunku, jakim jest metal industrialny. Supersixx nie jest w tej kwestii nowicjuszem – to założyciel i były wokalista industrialnego składu Killus (który też nie próżnuje, bo nie tak dawno wydał płytę „Devilish Deeds”). Czy nowy projekt Christiana to ciekawsza propozycja? Być może, w tym samym okresie, kiedy Killus wypuszczał nowy krążek, on zrobił cover klasycznego kawałka Misfits, „We Are 138”, niekoniecznie mocno go „industralizując”, poza swoim mansonowskim wokalem czy bardziej metalicznym brzmieniem gitar. Na „Black Celebration” eksperymentuje o wiele mocniej. To płyta w sporej części elektroniczna i choć znalazły się tu cięższe, gitarowe klimaty, choćby w postaci otwierającego album „Vampire” czy „My Own Star”, są też i bardziej klubowe kawałki idealne pod ostrzejszy rave („Electricfire” przełamywany metalcore’owym momentami wokalem czy rytmika „Just Burn The Witch”). Są i aranże na smyczki połączone z ostrym riffowaniem w „Golden Word Of God” Wokalnie, jak to często w tym gatunku, mamy pełne spektrum. Od spokojnych, czystych linii w „Pure Darkness” po przesterowane screamy we wspomnianym „Golden Word Of God” czy czystą agresję w „Crosses”. Aranżacyjnie najciekawszy wydaje się być „Black Celebration”, z wykorzystaniem przypominających syreny dźwięków, czy niepokojących, mrocznych synthów i industrialnych gitar. Odnoszę wrażenie, że byłby to dobry soundtrack do jakiejś klasycznej retro gry, tym bardziej, że jest to przyjemnie rozpisany, narastający emocjonalnie instrumental (pomijając chórki). Właściwie album wydaje się po tym dość asekuracyjnym opisie całkiem niezły, ale jest jeden problem, który widać już po tym, że najprzystępniejsza kompozycja to ta pozbawiona wokalu Supersixxa. Nie chodzi o to, że jest złym wokalistą – przeciwnie, w swoim gatunku właściwie nie miałby zbyt dużej konkurencji, szczególnie, że jest częścią tej sceny od ponad dwudziestu lat. Chodzi o całą tą otoczkę, wyczuwalną także w kompozycjach, którą wokół siebie tworzy – pretensjonalnej, na siłę tajemniczej, do tego stopnia ciężkiej, że aż przerysowanej, co jest bolączką zbyt niedaleko leżących zespołów metalcore’owych. Na dłuższą metę trudno to wytrzymać bez grymasu zażenowania porównywalnego z przesłuchiwaniem niektórych pomysłów Marilyna Mansona (którego wpływ, szczególnie jeśli chodzi o manierę wokalną, nie może pozostać niezauważonym), a do tego stylu jest Dawn Zero bliżej, niż choćby do Ministry. I nie ma też znaczenia, że płytę współtworzyli Snowy Shaw (powiązany z King Diamond, Sabaton, Dimmu Borgir) czy Ash (Devildriver, Static-X) – szczerze mówiąc, mimo współpracy nie w jednym, a kilku kawałkach, trudno jest mi usłyszeć ich większy wpływ. To też oczywiście kwestia osobistych muzycznych preferencji, więc trudno tu zachować obiektywność bez częstszego kontaktu z industrialem, który częściej jednak drażni niż mi się podoba. A że recenzje są jednak kierowane subiektywizmem, szczerze przyznam, że „Black Celebration” przez większość czasu jednak mnie drażniło. Warto docenić kreatywność aranżacji czy świetną produkcję, jeśli jednak chodzi o rodzaj eksperymentu w metalu – nie dla mnie. Za dużo tu sztucznej kreacji, a za mało duszy.
(2,5/6)
Iga Gromska
144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 141_baner158x600.gif 140_fatum-158x600-singiel.png 142_badtaste-baner156x600.png 143_eskalacja-singiel-158x600-singiel.png

Goście

3891232
DzisiajDzisiaj254
WczorajWczoraj502
Ten tydzieńTen tydzień2139
Ten miesiącTen miesiąc18933
WszystkieWszystkie3891232
18.207.132.226