Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 85sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

lamb of god kreatorpw m

crystal viperbs m

beast in blackpw m

helliconx metal festival 2023nwpskx m

helstarbs m

soilwork i kataklysmpw m

metal hammer festival 2023knl m

hard rock heroes festival 2023 1nwpskx m

blind guardian plakatnwpskx m

MOONRISE - The Dark River Of Soul

 

(2021 Punishment 18)
Autor: Wojciech Chamryk
 
moonrise-thedarkriverofsoul s 
Tracklist:
1. Hans Wind
2. The Dark River Of Soul
3. War For The Black Mountain
4. White Nightmare
5. Where The Demon Lives
6. The Empty Throne Of God
7. Winged Lion
8. The Light Inside
9. When Demons Sleep
                      
Lineup:
Marco Beltrame – Vocals
Davide Silvestri – Guitars
Gabriele Zanin ­ Guitars
Fabio Bacchin – Drums
Marco Morandin – Bass
                   
Moonrise nie są jakimiś tytanami pracy: debiutancki album po ponad 10 latach istnienia, kolejny po równie długiej przerwie nader dobitnie świadczą o takim właśnie stanie rzeczy. Jednak z drugiej strony zdecydowanie lepiej nagrywać płyty nie na zasadzie seryjnej, taśmowej produkcji, w myśl zasady mniej, ale na wyższym poziomie. „The Dark River Of Soul” może być dobitnym potwierdzeniem tej maksymy, bowiem Włosi na tym materiale dopracowali melodyjny death metal do perfekcji. I nawet jeśli nie jest to w 100 % oryginalne, to jednak trudno nie docenić pomysłów i zaangażowania muzyków, już od blisko ćwierć wieku współtworzących włoską scenę podziemną.
Surowość gitarowych riffów i bezkompromisowość sekcji świetnie więc równoważą te nieco bardziej meolodyjne partie, ze zwolnieniami i partiami solowymi obu gitarzystów na czele; nie brakuje tu też ciekawych rozwiązań aranżacyjnych. W „Hans Wind” i „Winged Lion” mamy więc oniryczne fragmenty balladowe, „War For The Black Mountain” to wręcz death/doom, a „The Light Inside” wkracza w rejony technicznego thrash/death metalu. Wokalista Marco Beltrame też nie jest monotematyczny, łącząc demoniczny skrzek z mocarnym growlingiem, nie unika też wykorzystywania czystszej barwy swego głosu. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że kolejny album Moonrise nie ukaże się w roku 2031, bo jako emeryt mogę się już wtedy na takie, mimo wszystko nader siarczyste, dźwięki nie załapać...
(5/6)
Wojciech Chamryk
142_mag_baner5.png 138_mag_baner1.png 141_mag_baner4.png 140_mag_baner3.png 143_mag_baner6.jpg 144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 139_mag_baner2.png

Goście

4227557
DzisiajDzisiaj548
WczorajWczoraj2363
Ten tydzieńTen tydzień6691
Ten miesiącTen miesiąc17837
WszystkieWszystkie4227557
3.236.47.240