Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 82sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

death to allark m

summer jazz festival 2022krakow m

steelpanther 2022pol m

warsaw summer plakatnaz m

paradise lostark m

gojiraark m

slipknotark m

opethark m

accept nowa datadaw m

 

NIDHOEGGR - Arise

 

(2021 Art Gates )
Autor: Wojciech Chamryk
 
nidhoeggr-arise s 
Tracklist:
1. Departure
2. The Journey
3. Onwards
4. Twilight Zone
5. Scorched Earth
6. Rise And Fall
7. Mighty Willow
8. Desolation
9. Good Of Lies
10 Winter’s Night
11. Arise
                 
Lineup:
Janos Thomann – Vocals
Nino Moser – Guitar
Janick Rüttimann – Guitar
Thibault Schmidt – Bass
Lorenz Joss – Vocals/Keyboards
Patrick Scheidegger – Drums
               
Kilka chwil spędzonych ostatnio nad metalową mapą autorstwa Zorana Perina utwierdziło mnie w przekonaniu, że ta nadprodukcja zespołów nie jest niczym dobrym. Owszem, najlepsze z nich i tak w końcu się przebiją, ale ile trwa to przysłowiowe odsiewanie ziarna od plew wiedzą tylko najbardziej wytrwali fani/słuchacze. Owa mapa przypomniała mi się przy słuchaniu drugiego albumu szwajcarskiego Nidhoeggr, grającego folk połączony z death metalem, bo gdzieś tak w połowie tego długiego, niezbyt porywającego materiału pomyślałem, że przy tak ogromnej konkurencji (tylko w Szwajcarii gra ponad 1200 metalowych zespołów, a gdzie sąsiedzi z przodujących w tej dziedzinie Niemiec, Austrii czy Włoch) Nidhoeggr mają takie szanse na szersze zaistnienie, jak ja na karierę w balecie. Teoretycznie wszystko się tu zgadza, nawet brzmi, ale jest nudne i piekielnie wtórne, niezależnie od tego czy na plan pierwszy wysuwają się akordeon i folkowe melodyjki, czy też zespół zaczyna łoić na potęgę, korzystając z arsenału blastów, mocnych riffów i growlingu. Paradoksalnie najlepiej wypadają tu fragmenty epicko/blackowe, tak jak choćby w kompozycji tytułowej – może to jest jakieś rozwiązanie na przyszłość dla tego nieźle w sumie grającego, ale totalnie epigońskiego zespołu?
(2/6)
Wojciech Chamryk
144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 141_baner158x600.gif 140_fatum-158x600-singiel.png 142_badtaste-baner156x600.png 143_eskalacja-singiel-158x600-singiel.png

Goście

3916189
DzisiajDzisiaj466
WczorajWczoraj1078
Ten tydzieńTen tydzień1544
Ten miesiącTen miesiąc21616
WszystkieWszystkie3916189
18.232.59.38