Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 84sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

savage masterbs m

jag panzerbs m

katatonia-solstafirpw m

dream theaterbs m

acept 2023 aktualnypw m

lamb of god kreatorpw m

crystal viperbs m

beast in blackpw m

helliconx metal festival 2023nwpskx m

helstarbs m

soilwork i kataklysmpw m

metal hammer festival 2023knl m

hard rock heroes festival 2023 1nwpskx m

blind guardian plakatnwpskx m

SLAPDOWN - Fundamentally Wicked

 

(2021 M & O Music)
Autor: Wojciech Chamryk
 
slapdown-fundamentallywicked s 
Tracklist:
Intro
Disappear
Beware
Antes Que Tu Mueras
The Priceless Taste of Flesh
I Will Break Your Neck
Hatred
Raging Cumshot
Built by Depravity
Worship
Bring the Living to the Grave
My Bloodlust
Born Evil
              
Lineup:
Nicolas Simeray - Bass
Olivier Simeray - Drums
Vincent Lacagne - Guitars
Esteban Ramirez - Vocal
                  
Slapdown nie są dla słuchaczy tak okrutni jak ich sąsiedzi z Infernal Hate. Owszem, grają na „Fundamentally Wicked“ równie bezkompromisowo co Hiszpanie, tyle, że death/thrash metal w ich wydaniu jest znacznie ciekawszy i na pewno bardziej dopracowany. Brzmi też znacznie naturalniej, dzięki czemu perkusista Olivier Simeray nie sprawia wrażenia, że tylko zaprogramował w studio automat, po czym oddał się słodkiemu lenistwu – mamy tu blastowy konkret, ale też nierzadko wyrazisty groove, bowiem Francuzi preferują nowocześniejszą formę łupanki, zaczynali zresztą od nu metalu i w niektórych utworach („Disappear“) trochę to słychać. Nie brakuje tu też jednak szybkich, bardzo intensywnych strzałów („Antes Que Tu Mueras“, „Raging Cumshot“) czy mocarnych walców („Beware“ z szybką końcówką, „Built By Depravity“). Świetny jest też mroczny niczym z jakiegoś horroru „Bring The Living To The Grave“, a z tych najszybszych najbardziej podoba mi się wściekły „Worship“ . Nieco mniej przypadły mi do gustu gościnne pokwikiwania w kilku utworach Juliena Truchana z grindowego Truchan, bo Estéban Ramirez ma kawał głosu, ale i tak debiutancki album Slapdown jest wart uwagi.
(4/6)

Wojciech Chamryk

144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 141_case_2.png 142_case_1.png

Goście

4202554
DzisiajDzisiaj543
WczorajWczoraj1608
Ten tydzieńTen tydzień8137
Ten miesiącTen miesiąc55793
WszystkieWszystkie4202554
18.232.179.5