Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 67sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kreator plakatk m

accept plakath m

fates warning plakatn m

cradle of filthf m

cradle of filithz m

dr.living.dead plakatz m

magnum2018 new m

roting christ plakatz m

news nr 4 m

korpiklaani plakath m

40-lecie toto w tauron arenie krakwt m

sepultura plakatz m

rhapsodz plakatz m

black label society plakatf m

trivium plakatg m

metalmania plakatg m

frost and fire m

camel ebiuletynf m

exodus plakat katowice 250 m

judaspriest posterb1 m

king crimson m

deeppurple posterb1e m

anathema plakatz m

roger waters plakatu m

powerwolf plakatz m

nightwish plakatz m

annihilator plakatz m

batushka plakatz m

 

Blended Joy/ Lux Perpetua/ Korpus - Warszawa - 30.09.2017 [Zdjęcia]

Blended Joy/ Lux Perpetua/ Korpus - Drukarnia Na Pradze - 30 września 2017

Na koncercie zespołu Korpus, który odbył się 30 września 2017 r. w Drukarni Na Pradze, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Warszawscy weterani hard rocka zaprosili bowiem jako support niezwykle utalentowanych młodych muzyków.

Koncert grupy Korpus, promujący ich najnowszy album „Respekt”, otworzyła o godz. 19:30 kapela Blended Joy, która dopiero rozpoczyna swoją przygodę z muzyką. Utalentowany wokalista Michał Wojciechowski i jego ekipa klasyfikują swoją twórczość jako art rock z licznymi nawiązaniami do hard rocka i heavy metalu. Po kilku delikatniejszych brzmieniowo utworach podkręcili więc tempo i w drugiej połowie koncertu pokazali kawał mocnego brzmienia. Na szczególną uwagę zasługuje między innymi ich pełna emocji piosenka „Save Me”, chociaż pozostałe również były utrzymane na wysokim poziomie.

Show skradł jednak występ drugiej z supportujących kapel czyli Lux Perpetua. Założona przez Pawła „Kaplica” Zasadzkiego grupa z Arturem „Rosą” Rosińskim na wokalu pokazała show na światowym poziomie. Starannie dopracowany wizerunek sceniczny (stroje w stylu „wampiryczno-wiktoriańskim”), świetna praca instrumentów oraz pełen energii głos Rosy niewątpliwie zwróciły uwagę dość skromnej niestety publiki. Z zaprezentowanych przez Lux Perpetua kawałków mocnym punktem było „Riders of the Dead”, przy którym udało im się zaangażować audytorium do wspólnego śpiewania. Grupa zagrała też między innymi „Rebellion”, „The Legend” czy tytułowy utwór z albumu, „Curse of the Iron King”. Ich muzyka, chociaż mocno osadzona w power metalu, nie jest ortodoksyjna gatunkowo. Dowodem na to jest chociażby to, że na ich koncerty przybywają rodzice z dziećmi – w Drukarni również pojawiła się młodziutka fanka w koszulce zespołu.

Po niecałych dwóch godzinach muzycznej rozgrzewki na scenę wszedł długo oczekiwany Korpus. Kapela, której czasy największej świetności przypadały na lata 80., nadal świetnie się trzyma. Frontman grupy Janusz „Johan” Stasiak to człowiek pełen energii i pasji, którą doskonale potrafi przekazać słuchaczom. Trochę starsi i w nieco odświeżonym składzie w 2014 r. wrócili na scenę po prawie 25 latach przerwy, prezentując nowy materiał oraz nowe aranżacje starszych kawałków. W Drukarni mieliśmy więc okazję posłuchać zarówno świeżych hitów z albumu „Respekt”, takich jak „Respekt”, „As” czy „Żądło”, jak również popularne w latach 80. utwory jak choćby „Piękna”. Ostatnią z wymienionych piosenek charyzmatyczny wokalista zadedykował jednej ze spóźnionych na koncert fanek. Muzykę zespołu można porównać do legendarnej polskiej grupy Perfect, a sam Janusz Stasiak także pod względem wizualnym przypomina Grzegorza Markowskiego.

Najgorszą stroną koncertu zdecydowanie była publiczność, która pod względem ilości zdecydowanie nie dopisała. Z dużym trudem udało mi się doliczyć około trzydziestu osób, chociaż być może ⅓ z nich stanowiła ekipa techniczna. Moim zdaniem wszystkie kapele zasłużyły na znacznie lepszy odbiór. Ci, którzy byli, bawili się jednak świetnie. Lux Perpetua i Korpus mieli również swoje stoiska z płytami i koszulkami, tak więc chętne osoby mogły sobie kupić na pamiątkę gadżety z autografami.

W ten wyjątkowy wieczór w praskiej Drukarni spotkali się weterani rock’n’rolla i jego wschodzące gwiazdy. Obydwie strony pokazały klasę i wypadły znakomicie.

 

Marek Teler

121_destruction_158x600px_eu.gif 120_helloween_158x600px_eu.gif 119_hf_158x600px_eu.gif 123_bg_158x600px_eu.gif

Goście

924116
DzisiajDzisiaj1014
WczorajWczoraj1883
Ten tydzieńTen tydzień8704
Ten miesiącTen miesiąc34586
WszystkieWszystkie924116
54.82.29.141