Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 72sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

retrospective trasa pl m

ram plakatx m

riversidezyx m

dog eat dog 2019 abk fall instastory posterzyx m

female metal voices festival vol4 plakat m

psychotic waltz plakatx m

protector plakat m

mh plakat b

mortis plakat m

praying mantis plakat m

hitten plakatz m

true thrash fest m

ghost plakatz m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m

alterbridge posterb1zyx m

exumer plakat m

voivod plakatzyx m

metalowa-wigilia-2019-web-posterzyx m

deeppurple-poster m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

lamb of god i kreator plakat m

mystic festival 2020 m

Ozzy Osbourne - Kraków - 26.06.2018

OZZY OSBOURNE - Tauron Arena - 26 czerwca 2018

Wszystko się kiedyś kończy. Koniec kariery Black Sabbath stał się początkiem końca kariery solowej Ozzego. I tak ten charakterystyczny metalowy klaun po raz drugi ogłosił pożegnalną trasę i zawitał do Polski, pożegnać się dokładnie w tym samym miejscu, w którym żegnał się z Sabbathami.

Apetyt na ten koncert miałem dość spory, zobaczyć jeszcze raz Ozzego w wersji solowej, do tego forma ,,festiwalu” to może dojdą jakieś ciekawe kapele no i do tego nigdy nie byłem na koncercie w Krakowskiej Tauron Arenie. Marzenia o doborze fajnych zespołów szybko prysły i nawet nie będę o tym więcej wspominać niż to, że były jak pierwsze dwa mecze Polaków na mundialu, niewarte komentarza nawet.

Gwiazdą wieczoru był oczywiście sam Książę Ciemności i jego muzycy. Nie jestem fanem Zakka i nie zbyt się cieszę z jego powrotu. Nie można mu odmówić talentu do gry, ale długie solówki z popisywaniem się mógłby sobie zostawić na koncerty ze swoim zespołem. Sam Ozzy był w doskonałej formie fizycznej, biegał, zachęcał publikę do zabawy, polewał wiadrami z wodą. Typowy Ozzy w swoim małym cyrku. Wokalnie też nie było tragicznie. Wiadomo, nie jest on wybitnym wokalistą, ale na koncercie mimo wieku dawał radę.

Ogromny efekt na tym koncercie robiły również telebimy na scenie, które głównie pokazywały grających muzyków, lecz momentami zmieniały się w psychodeliczne wzory lub zniekształcały obraz, dając cholernie ciekawy efekt. Dodatkowo na wielkie brawa zasługuje akustyka obiektu, która jest wprost genialna. Nic nie było zagłuszone, nic nie ginęło.

Tak więc, czy mimo tego, co napisałem wyżej, był to koncert idealny? Nie. Największym problemem tego koncertu był dobór utworów. Poza jedną perełką w postacie ,,Road to Nowhere”, nie zaskakiwała niczym. Osobiście liczyłem na jakieś niegrane nigdy kawałki albo jakieś rzadko grane. Ozzy po prostu postawił na sprawdzone hity.

Słowem podsumowania: Warto wiedzieć, kiedy zejść ze sceny niepokonanym i mam nadzieje, że to naprawdę ostatnie koncerty Ozzego, bo lepiej zapamiętać go w takiej formie.

Kacper Hawryluk

125_sonataarctica_158x600px_eu.gif 129_exhorder_158x600px_eu.gif 128_msf_158x600px_eu.gif 125_destruction_158x600px_eu.gif 120_baner.gif 127_velesar_maly_baner_reklama_hmp2.png

Goście

2432296
DzisiajDzisiaj1289
WczorajWczoraj3746
Ten tydzieńTen tydzień5035
Ten miesiącTen miesiąc58913
WszystkieWszystkie2432296
3.227.254.12