Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 71sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

lion shepherd plakat m 

ultra violence invicta tour m

turboplakat m

vicious rumorseurope2019c m

kit 2019k m

visigoth plakatc m

the iron maidens plakatk m

anthrax plakatz m

godsmack 2019 poster m

king crimson 2019 ebiuletyn m

mystic festivalk m

wehrmacht plakat m

queensryche plakat m

wacken2019

black silesia open air festival iv m

prog in park iii m

Blindead, Weedpecker, Entropia - Warszawa - 2.11.2018 [Zdjęcia]

BLINDEAD, Weedpecker, Entropia – Progresja Music Zone – 2 listopada 2018

2 listopada 2018 roku w warszawskiej Progresji odbył się wyjątkowy koncert trójmiejskiego zespołu Blindead, który w tym roku świętuje dziesięciolecie wydania przełomowej płyty Autoscopia/Murder in Phazes. Występ głównej gwiazdy poprzedziły  tego wieczoru zespoły Entropia i Weedpecker.

Punktualnie o 19.30 na scenie pojawiła się Entropia. Na set zespołu z Oleśnicy złożyły się cztery utwory z najnowszej, wydanej niespełna miesiąc temu i świetnie przyjętej przez krytyków, płyty Vacuum. Muzyka Entropii to unikalne połączenie sludge’owo-post metalowego ciężaru i black metalowych blastów podszyte nowoczesnym kraut rockiem i psychodelicznym trance’em. I tak zaczynając od piętnastominutowego Poison, przez Astral i kawałek tytułowy, na Endure kończąc, zespół w stu procentach oddał niesamowitą atmosferę z ostatniego krążka. Warto dodać, że sceniczna prezentacja muzyki Entropii wzbogacona została o pojawiające się za plecami muzyków wizualizacje potęgujące psychodeliczny klimat. Patrząc na imponujący rozwój tego młodego zespołu, zarówno kompozytorski, jak i sceniczny, należy z dużym zainteresowaniem czekać na dalsze poczynania oleśnickiej grupy.

Po kilkunastominutowej przerwie na scenę wyszedł zespół Weedpecker. Od samego początku uwagę przykuwał sceniczny anturaż grupy – burza loków wokalisty i kolorowe stroje przywoływały na myśl przełom lat 60. i 70., czyli epokę „dzieci kwiatów”. Taka też jest poniekąd muzyka Weedpecker – mocno zakorzeniona w rockowej psychodelii, oparta przede wszystkim na improwizacji. Z drugiej strony, słychać inspiracje stoner rockiem/metalem spod znaku Kyuss czy Orange Goblin. O ile muzycznie Weedpecker zaprezentował się co najmniej przyzwoicie, o tyle wyraźnie szwankowało nagłośnienie wokali. Raziło to tym bardziej, że partie śpiewu rozłożone są na wszystkich czterech członków grupy. Podsumowując, mimo pewnych niedoskonałości, występ Weedpecker stanowił całkiem przyjemny przerywnik pomiędzy intensywnością koncertu Entropii, a tym co miało nadejść już kilkanaście minut później.

W końcu na scenę wyszli główni bohaterowie wieczoru, czyli Blindead. Pomimo ostatnich zawirowań w składzie (opuszczenie grupy przez wokalistę Piotra Piezę i wieloletniego gitarzystę Marka Zielińskiego) zespół postanowił zebrać się w składzie, który stworzył album Autoscopia/Murder in Phazes, słusznie uważany za przełomowy w ich dorobku. Podstawowy set zaprezentowany przez Blindead nie stanowił dla nikogo zaskoczenia. Muzycy odegrali wyżej wymieniony album w całości – od Phaze I: Enlightenment do kończącego Phaze IV. Koncert trójmiejskiej grupy udowodnił, że nie bez przyczyny byli oni swego czasu stawiani w jednym rzędzie ze światową czołówką post metalu: zespołami Neurosis, Isis czy Cult of Luna. Selektywne i potężne brzmienie, przeszywający wokal, oszczędne oświetlenie i niesamowita energia dawały poczucie uczestnictwa w wydarzeniu wyjątkowym, które może już nigdy nie powtórzyć się w przyszłości. To wrażenie udzieliło się licznie zgromadzonej publiczności, która bardzo entuzjastycznie reagowała na kolejne „fazy morderstwa” i gromkimi oklaskami zmusiła muzyków do ponownego wyjścia na scenę i odegrania na sam koniec utworów Impulse i My New Playground Became.

Po takim koncercie pozostaje mieć nadzieję, że Blindead upora się z problemami personalnymi i nagra nowy świetny album. Albo liczyć na to, że za dwa lata w tak samo godny sposób uczci dziesięciolecie równie wyjątkowej płyty Affliction XXIX II MXMVI.

Autor: Mateusz Teler

Zdjęcia: Marek Teler

120_anthrax_banner_2.png 128_enforcer_158x600px_eu.gif 127_grandmagus_158x600px_eu.gif

Goście

1959460
DzisiajDzisiaj170
WczorajWczoraj1748
Ten tydzieńTen tydzień8044
Ten miesiącTen miesiąc70025
WszystkieWszystkie1959460
3.90.56.90

protector plakat m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m