Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 82sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

death to allark m

summer jazz festival 2022krakow m

steelpanther 2022pol m

warsaw summer plakatnaz m

paradise lostark m

gojiraark m

slipknotark m

opethark m

accept nowa datadaw m

 

Elder, Taraban - Wrocław - 21.05.2022 [Zdjęcia]

 

ELDER, Taraban - Akademia, Wrocławiu - 21 maja 2022

Zaczęli Krakowianie z Taraban, otwierający wszystkie cztery koncerty tego składu w Polsce. To młoda kapela, która w piękny sposób przypomina za co kochamy hard rocka z przełomu lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych zeszłego wieku. We Wrocławiu, podobnie zresztą jak w Gdańsku (widziałem dwa koncerty w ramach omawianej trasy) zabrzmieli surowo i energicznie, częstując riffami, których nie powstydziłby się sam wujek Iommi. Zresztą, na scenie wyglądali tak, jakby wypadli z maszyny czasu, skręconej gdzieś w Birmingham, w epoce, kiedy Ozzy Osbourne nieudolnie kradł jeszcze telewizory ze sklepów. Taraban odlatywali też w psychodeliczny klimat, co dało się odczuć chociażby w kończącym set utworze “Last Laugh”. Przed koncertem nie słyszałem ich materiału studyjnego, jednak dzięki temu, jak potrafili załomotać (oparłem się pokusie budowania czasownika z nazwy grupy) na żywo, wiem już, że na pewno sięgnę po ich nagrania. Przyczepiłbym się jedynie do słabej konferansjerki pomiędzy utworami. No, ale przyszliśmy na koncert a na nie stand-up.

Elder, jak przyznał lider zespołu Nick DiSalvo w wywiadzie, którego udzielił mi kilka tygodni temu, byli wygłodniali kontaktu ze sceną. Ich ostatni jak dotąd album “Omens”, wydany został na krótko przed wybuchem pandemii wirusa COVID-19, nie mieli więc do tej pory szans, na zaprezentowanie go na żywo. Za to teraz sobie ten brak odbiją - rozpiska trzech tras, jakie Elder planuje odbyć w tym roku jest imponująca - skończą na początku listopada. Od pierwszych dźwięków poczułem, że koncert to najlepsze okoliczności do serwowania muzyki zespołu. Nabiera ona dynamiki i niesamowitego wręcz klimatu. Najwięcej satysfakcji dawało obserwowanie nieco rubasznego basisty Jacka Donovana, którego energia zdawała się rozpierać. Nick był jak zwykle skupiony, sprawiający wrażenie jakby śpiew i gra na gitarze były dla niego rodzajem medytacji. Jeżeli mnie pamięć nie myli, po raz pierwszy słyszałem zespół z perkusistą Georgiem Edertem, który muzycznie tego wieczoru królował. Gra w sposób potężny i dosadny, na pewno nie przekombinowany, ale jednocześnie błyskotliwy, zwraca na swój styl uwagę. Repertuarowy oba koncerty (wrocławski i gdański) było do siebie podobne, jednak to we Wrocławiu publiczność wymusiła na bis świetne “Sancturary”. W ogóle, dolnośląska widownia biła tę pomorską pod kątem zaangażowania i zabawy, w kilku momentach rozpętało się nawet pogo. Za to widzowie zgromadzeni, w położonym na dawnym terenie Stoczni Gdańskiej klubie Drizzly Grizzly, mogli się cieszyć nieco lepszym dźwiękiem. Nie zmienia to faktu, że oba występy uważam za świetne.

Kolejna okazja do tego, aby zobaczył Elder, dodatkowo w towarzystwie Pallbearer i Irist nadejdzie 25 września 2022 roku w warszawskiej Proximie. Zachęcam do dodania wydarzenia do swojego jesiennego kalendarza.

Igor Waniurski

144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 141_baner158x600.gif 140_fatum-158x600-singiel.png 142_badtaste-baner156x600.png 143_eskalacja-singiel-158x600-singiel.png

Goście

3916191
DzisiajDzisiaj468
WczorajWczoraj1078
Ten tydzieńTen tydzień1546
Ten miesiącTen miesiąc21618
WszystkieWszystkie3916191
18.232.59.38