Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 84sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

savage masterbs m

jag panzerbs m

katatonia-solstafirpw m

dream theaterbs m

acept 2023 aktualnypw m

lamb of god kreatorpw m

crystal viperbs m

beast in blackpw m

helliconx metal festival 2023nwpskx m

helstarbs m

soilwork i kataklysmpw m

metal hammer festival 2023knl m

hard rock heroes festival 2023 1nwpskx m

blind guardian plakatnwpskx m

ANN MY GUARD - Ourania

 

(2017 Rock’N'Growl)
Autor: Wojciech Chamryk
 
annmyguard-ouraniax m
Tracklist:
1. Novae
2. Asteria
3. Callisto
4. Io
5. Breathe The Sun
6. Obsidian Tears
7. Serpent
8. Hekate
9. The Secret 
      
Lineup:
Eszter Anna Baumann - Vocals, bass
Krisztián Varga - Guitars
Benjamin Bárkányi - Guitars
Norbert Tobola - Drums
       
Przyjemnie to wszystko brzmi, chociaż tak na dobrą sprawę „Ourania” ma bardzo niewiele wspólnego z jakimikolwiek odmianami metalu. Owszem, pojawiają się ciut agresywniejsze momenty czy mocniejsze riffy, ale całościowo to bardziej mroczny gotyk czy melodyjny rock.
W tej estetyce węgierski zespół czuje się naprawdę wybornie, a 10-letni staż grupy przekłada się też na doświadczenie i umiejętności muzyków. Prym wśród nich wiedzie basistka i wokalistka Eszter Anna Baumann – frontwoman obdarzona delikatnym, onirycznym głosem. Nie zawsze jest on chyba wykorzystywany jak należy (quasi rap w „Asteria”), ale już w kojarzącym się z klimatycznymi utworami zespołów z wytwórni 4AD „Callisto” czy  bardziej symfonicznym „Obsidian Tears” ze słyszalnymi też odniesieniami do folku, brzmi już naprawdę zacnie. Słychać też zdecydowane inklinacje do bardziej przebojowego grania, bo przebojowych refrenów i chwytliwych melodii na drugim albumie Ann My Guard nie brakuje, tak jak choćby w mocniejszym „Hekate” oraz w majestatycznym „Breathe The Sun”. Efektownie brzmi też finałowa ballada „The Secret” z instrumentami smyczkowymi (Minore Quartet) i subtelną partią wokalną, a generalnie „Ourania” to 27 minut muzyki na wysokim poziomie – życzyłbym sobie, żeby w komercyjnych stacjach radiowych emitowano więcej takich piosenek, bo wtedy można byłoby nawet zaryzykować ich włączenie.
(4,5/6)
Wojciech Chamryk

142_case_1.png 141_case_2.png 144_mag_158x600px_72_dpi.jpg

Goście

4213792
DzisiajDzisiaj1649
WczorajWczoraj2423
Ten tydzieńTen tydzień7180
Ten miesiącTen miesiąc4072
WszystkieWszystkie4213792
44.213.63.130