JETHRO TULL - Bursting Out: Jethro Tull Live
(2025/1978 Chrysalis/Parlophone)
Autor: \m/\m/
Tracklist:
1-1 (Introduction By Claude Nobs)
1-2 No Lullaby
1-3 Sweet Dream
1-4 Skating Away On The Thin Ice Of The New Day
1-5 Jack In The Green
1-6 One Brown Mouse
2-1 Heavy Horses
2-2 A New Day Yesterday
2-3 Flute Solo Improvisation / God Rest Ye Merry Gentlemen / Bourée
3-1 Living In The Past (Instrumental)
3-2 Songs From The Wood
3-3 Thick As A Brick
4-1 Hunting Girl
4-2 Too Old To Rock 'N' Roll: Too Young To Die
4-3 Conundrum
4-4 Minstrel In The Gallery
5-1 Cross-Eyed Mary 3:58
5-2 Quatrain 1:33
5-3 Aqualung 8:37
5-4 Locomotive Breath 5:34
5-5 The Dambusters March 3:26
Live At Madison Aquare Garden
6-1 Flute Solo Improvisation / God Rest Ye Merry Gentlemen / Kelpie
6-2 Songs From The Wood (with Pibroch intro)
6-3 A Single Man (incl. Drum Solo)
6-4 My God
6-5 Cross-Eyed Mary
"Bursting Out: Jethro Tull Live" to jedna z ważniejszych koncertówek z lat 70. Zresztą wtedy zupełnie inaczej odbierało się takie wydawnictwa, były one ważne. Przynajmniej tak było w Polsce. W dodatku w moim wypadku "Bursting Out" nie miało szczęścia, a to dlatego, że w podobnym czasie miałem jeszcze do wyboru "Live and Dangerous" Thin Lizzy czy "Tokyo Tapes" Scorpions. Wiadomo, że chętniej paradowałem z tymi dwoma ostatnimi plackami niż albumem "live" Jethro Tull. Nie znaczy to też, że byłem właścicielem tychże longplayów, wtedy na takie rarytasy nie było mnie stać. Jedynie miałem szczęście, że wśród swoich znajomych miałem osoby, które te płyt miały i na tyle mi ufały, że pożyczały mi na dzień - dwa, abym mógł sobie przegrać je na kasety. Niemniej przyszedł czas także na "Bursting Out", a jego bardziej rockowe oblicze przyczyniło się do śmielszego zagłębienia się twórczość tego zespołu. Tak jak wspomniałem, spora część materiału została trochę uproszczona i zagrana bardziej w stylu hard rocka tak jak dwa pierwsze utwory "No Lullaby" i "Sweet Dream". Oczywiście zespół również bardzo dobrze dawał sobie radę na scenie w repertuarze bardziej subtelnym, finezyjnym czy akustycznym tak jak w "Skating Away on the Thin Ice of the New Day", "Jack in the Green" czy "One Brown Mouse". Niemniej w wypadku Jethro Tull to łączenie ze sobą tych stojących w opozycji struktur muzycznych było podstawą ich muzycznej natury. Takie formy odnajdziemy m.in. w "Thick as a Brick", "Hunting Girl" czy "Minstrel in the Gallery" (takich kompozycji na "Bursting Out" jest oczywiście jeszcze więcej). Ogólnie Jethro Tull zaliczane jest do zespołów grających rocka progresywnego, ale w latach 70. z łatwością wplatali w swoją muzykę ostrego hard rocka, bluesa, folk itd. Z taką samą gładkością wykorzystywali również swoje umiejętności do improwizacji, co w dzisiejszych czasach jest raczej niespotykane. W latach 70. takie muzyczne performance były nawet wyczuwane w nagraniach studyjnych. Na koncertówce "Bursting Out" objawiły się one w przede wszystkim w popisach solowych, a takiego zaszczytu dostąpił Ian Anderson na flecie, a także gitarzysta Martin Barre oraz perkusista Barriemore Barlow. Ówcześni fani uważali, że repertuar na ten album był bardzo dobrze dobrany i w pełni prezentował czym był wówczas Jethro Tull. Sam zespół zagrał wręcz wyśmienicie, także był to chyba najlepszy moment do rejestracji takiego wydawnictwa. Większość materiału pochodzi z koncertu z Festhalle w Bernie (Szwajcaria, 28 maja, 1978 roku) słowem ze słynnego festiwalu Montreux (Festival de Jazz de Montreux). Natomiast w roku 2024 przygotowano wersję deluxe do publikacji na CD. Oprócz lepszego brzmienia zawiera ona kompletną listę utworów zagraną na żywo, a także dodatkowo nagrania z "Live at Madison Square Garden". I właśnie taką wersję w tym roku wytwórnia wypuszcza na trzech plackach. Także jest szansa, że znowu będę mógł dumnie paradować z winylem "Bursting Out" Jethro Tull pod pachą. Chyba się nie oprę.
\m/\m/






