Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

 

 

hmp 97sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

Steven Wilson: Nie liczy się z nikim

    
steven wilsonyz m„Robię to, na co mam ochotę”, tak można podsumować twórczość Stevena Wilsona, czego najlepszym przykładem jest ostatnia płyta „To The Bone”. Polacy pokochali niezależność i buntowniczą postawę brytyjskiego muzyka, a potwierdzeniem tego jest doskonały wynik sprzedażowy biletów na koncert artysty, który odbędzie się 12 lipca w Hali Stulecia we Wrocławiu.
 
    
Steven Wilson nie schlebia ostatnio swoim fanom. W jednym z wywiadów stwierdził, że dzisiejszy rap jest bardziej innowacyjny niż współczesny rock, czym wywołał lawinę komentarzy wśród wielbicieli swojej muzyki. Wyznanie to jest tym bardziej odważne, że na swoich płytach udowadnia, że muzyka gitarowa jest jedynym słusznym kierunkiem, nawet jeżeli on sam chętnie wyskakuje poza te ramy i sam narzuca sobie granice, przez co jego muzyka jest niezwykle trudna to skatalogowania.
    
- W kontekście niekonwencjonalnej ścieżki kariery muzycznej, którą wybrałem, jestem rebeliantem. Nie robię rzeczy, które umożliwiają odniesienie sukcesu. Nie podążam za głównym nurtem w muzyce – stwierdził Steven Wilson w archiwalnym wywiadzie dla magazynu Teraz Rock. I to właśnie dzięki tej filozofii legendarny muzyk jest dziś jedną z najważniejszych postaci rocka progresywnego. Jednak na ostatniej płycie „To The Bone” pokazuje, że ta łatka muzyka progresywnego również jest przypięta na wyrost.
    
W ostatnim wydawnictwie znalazło się jedenaście nowych utworów, w których artysta odważnie miesza style i brzmienia – motorykę futurystycznego rocka, patos progresywnych hymnów, indie disco, kosmiczne przestrzenie i przejmujące gitary. Płyta jest również wielkim ukłonem w stronę takich dzieł jak „So” Petera Gabriela, „Colour of Spring” Talk Talk czy „Speed of Love” Taers for Fears.
    
Sam artysta o swoim ostatnim albumie mówił: Moja piąta płyta pod wieloma względami zainspirowana została wielce ambitnymi płytami progresywnego popu, których słuchałem w młodości. Teksty poruszają takie tematy, jak: paranoiczny chaos dzisiejszych czasów, w których prawda jest pojęciem względnym, obserwacje codziennego życia uchodźców, terrorystów i religijnych fundamentalistów, a także zawierają najbardziej radosny eskapizm, jaki udało mi się stworzyć w mojej karierze. Dla każdego coś miłego.
   
Jak pokazują poprzednie wizyty tego artysty w Polsce oraz wyniki sprzedażowe pierwszego dnia koncertu, który odbędzie się 12 lipca w Hali Stulecia we Wrocławiu, można z całą pewnością stwierdzić, że fani znad Wisły kochają Stevena Wilsona bezgranicznie i potrafią wybaczyć artyście najróżniejsze wolty stylistyczne.
    
Steven Wilson wystąpi 12 lipca 2018 roku we wrocławskiej Hali Stulecia. Wejściówki na to wydarzenie można nabywać za pośrednictwem stron bilety.imprezyprestige.com i eBilet.pl oraz w salonach Empik w całym kraju. Koncert organizuje agencja Prestige MJM
baner_158x600_mtwa.gif baner_gif_prr.gif baner_a158x600-19.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif ma_week_gif-gif.gif baner_oskar gif.gif baner_158x600-19.gif baner_b158x600-19.gif baner_oh.gif baner_lone assembly.gif

Goście

8300114
DzisiajDzisiaj457
WczorajWczoraj3225
Ten tydzieńTen tydzień457
Ten miesiącTen miesiąc86014
WszystkieWszystkie8300114
216.73.216.79