Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 77sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

epicaposterz m

wardruna poster b

helicon metal festival iiidoz m

helloween nowadata m

laibachposterz m

mystic festivalzz m

kiss poster m

steelpanther poster m

evanescenceposterz m

vandenberg poster m

van der graaf generator m

deeppurple 2021 posterb1mn m

fish posterb1 2021 v2ze m

tarja 2021 posterb1 m

 

EMERGENCY GATE - You

 

(2013 Golden Core)
Autor: Wojciech Chamryk
 

emergencygate-you

Tracklist:
01. Mindfuck
02. Force United
03. Moshpit
04. Feeling Inside
05. Liar's Truth
06. Breathless
07. rEvolution
08. You
09. Lean On Words
10. Regret
11. Back From The Grave
12. Say Goodbye
 
Line Up:
Chris Rybak - synthesizer
Mario Lochert - bass
Daniel Schmidle - keyboards
Vladi Doose - guitar
Matthias Kupka - vocals
Raphael Saini - drums
  
Ten niemiecki sekstet to doświadczona ekipa, bo zespół istnieje już niemal 20 lat, zaś „You“ jest jego piątym albumem (w międzyczasie pojawił się zresztą jego następca, wydany w roku ubiegłym „Infected“). Emergency Gate prezentują na „You“ melodyjny death metal/metalcore, coś na styku Soliwork i Killswitch Engage. Wzorce to zacne, szczególnie z czasów najwyższej formy owych zespołów, co – pewnie nieprzypadkowo – miało też miejsce w czasach największej popularności takiego grania. Jednak mamy rok 2015 i death/metalcore nie jest już żadną nowością ani nie porywa milionów fanów, zwłaszcza, jeśli jest podany i zagrany tak jak na „You“. Nie mam tu oczywiście żadnych zastzeżeń co do umiejętności i formy muzyków, słychać bowiem, że to zawodowcy, a wokalista Matthias Kupka ma ciekawą barwę głosu, co słychać przede wszystkim w momentach gdy go nie forsuje, siląc się na jakieś  bardziej ekstremalne partie. Jednak cały czas słuchając tej płyty mam wrażenie obcowania z perfekcyjnie przygotowanym, ale bezdusznym produktem, idealnie skrojonym pod potrzeby obecnych list przebojów i małoletnich słuchaczy. Dużo nowoczesnej elektroniki, ostre riffy, sporo rytmicznych patentów, mnóstwo melodii, aranżacyjnych ciekawostek typu wejścia fortepianu, symfoniczne tła, nawiązania do new romantic czy wręcz muzyki tanecznej, ale to wszystko sprawia wrażenie elementów połączonych mniej lub bardziej przypadkowo, nie robiąc wrażenia zwartych, dopracowanych kompozycji. Dlatego jak dla mnie „You“ to typowa płyta z gatunku „jednym uchem wleci, drugim wyleci“.

(3/6)

Wojciech Chamryk

131_ot1020.gif 129_evangelist_banner158x600px.jpg 121_axe_crazy_baner.gif 120_slider_ot.gif

Goście

3583406
DzisiajDzisiaj33
WczorajWczoraj290
Ten tydzieńTen tydzień1330
Ten miesiącTen miesiąc1330
WszystkieWszystkie3583406
44.192.112.123