Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 85sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

lamb of god kreatorpw m

crystal viperbs m

beast in blackpw m

helliconx metal festival 2023nwpskx m

helstarbs m

soilwork i kataklysmpw m

metal hammer festival 2023knl m

hard rock heroes festival 2023 1nwpskx m

blind guardian plakatnwpskx m

SERPENT WARNING - Serpent Warning

 

(2014 I Hate)
Autor: Wojciech Chamryk
serpentwarning-serpentwarning
1. Evil River 06:08        
2. Beyond the Wisdom 06:31    
3. Luna 06:35     
4. Serpent Warning 07:15           
5. Thousand Names 03:47        
6. Ceremonies of the Sun 09:39  
 
Skład:
Jussi Kotilainen - Bass
Kristian Lindberg - Drums
Antti Koponen - Guitars
Samuli Pesonen - Vocals
 
Czterech młodych Finów proponuje na swym debiutanckim albumie porywającą fuzję totalnie surowego doom metalu z równie archetypowym hard rockiem. Brzmiącego czasem tak, jakby były to nagrania sprzed 30 czy nawet 40 lat – rzecz jasna nie w sensie technicznym, ale w zakresie podejścia do kompozycji, aranżacji czy wykorzystania minimalistycznego instrumentarium w postaci gitary, basu i perkusji. Co istotne słychać, że nie jest to jakaś mierna stylizacja czy próba wypłynięcia na modnym ostatnio nurcie tzw. retro rocka, ale granie, które muzycy czują i uwielbiają. W przeszłości musieli zakatowywać na śmierć płyty Black Sabbath czy Saint Vitus, a dowody tej fascynacji mamy w openerze „Evil River”, pięknie się rozpędzającym „Luna” czy mocarnym „Serpent Warning”. Mamy też utwór żywszy, znacznie krótszy, a w kontekście zawartości całej płyty wręcz przebojowy, tj. „Thousand Names”, jednak finał płyty to niemal progresywny w formie, prawie 10-minutowy doomowy walec „Ceremonies Of The Sun”. Ciekaw jestem jak potoczą się dalsze losy tej formacji, bo na płycie śpiewa jeszcze Samuli Pesonen, zastąpiony niedawno przez wokalistkę
Suvi Laaninen – kto wie, czy nie doczekamy się z jej udziałem płyty na miarę dokonań Jex Thoth czy Blood Ceremony? Szanse są całkiem spore, warto więc śledzić dalsze losy Serpent Warning.
(5/6)
Wojciech Chamryk

143_mag_baner6.jpg 142_mag_baner5.png 138_mag_baner1.png 141_mag_baner4.png 140_mag_baner3.png 144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 139_mag_baner2.png

Goście

4228033
DzisiajDzisiaj1024
WczorajWczoraj2363
Ten tydzieńTen tydzień7167
Ten miesiącTen miesiąc18313
WszystkieWszystkie4228033
44.212.99.248