Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 84sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

savage masterbs m

jag panzerbs m

katatonia-solstafirpw m

dream theaterbs m

acept 2023 aktualnypw m

lamb of god kreatorpw m

crystal viperbs m

beast in blackpw m

helliconx metal festival 2023nwpskx m

helstarbs m

soilwork i kataklysmpw m

metal hammer festival 2023knl m

hard rock heroes festival 2023 1nwpskx m

blind guardian plakatnwpskx m

EXORCISM - World In Sin

 

(2015 Dream)
Autor: Wojciech Chamryk
exorcism-world in sin
Tracklist:
1. World in Sin
2. Black Day in Paradise
3. Virtual Freedom
4. Sahara
5. Black Star
  
Lineup:
Csaba Zvekan – Vocals, Rhythm Guitars, Bass, Keyboards
Andy Drake – Rhythm Guitars (1, 2), Additional Guitars (5)
Joe Stump – Lead Guitars (1, 2, 3, 4, 5), Rhythm Guitars (3, 4, 5)
Biggie P. Phanrath – Lead Guitar
Logan Christopher – Bass (1, 2)
Mirkko DeMaio – Drums (1, 2)
Alex Wind – Keyboards (1, 2, 3, 4, 5)
Maestro Mistheria – Keytar Solo (4)
Lucio Manca – Bass (3, 4, 5)
Garry King – Drums (3, 4, 5)
Dominus – Spoken Word (1, 2, 3, 4, 5)
  
Ten międzynarodowy projekt pod wodzą serbskiego wokalisty Csaby Zvekana ma misję nie lada: przypomnienie czasów największej chwały doom/heavy metalu. A ponieważ wokalistę wspiera w niej nie byle kto, bo jego kolega z Raven Lord, gitarzysta Joe Stump, sekcję rytmiczną też tworzą zawodowcy: Michael Vetter i Vital Roxx, to i „World In Sin” trzyma poziom. Aż szkoda, że to tylko  pięć, trwających niewiele ponad 23 minuty, numerów, ale lepszy niedosyt niż przesyt wywołany nadmiarem nijakich wypełniaczy, a na kolejny CD też pewnie przyjdzie pora. Lider Exorcism już od początku tytułowego openera jasno deklaruje, że punktem wyjścia i nieustającym źródłem inspiracji są dla niego dokonania Black Sabbath. Jednak, co ciekawe, nie sięga do początków twórczości gigantów z Birmingham, ale przypomina okres znacznie późniejszy, kiedy to w zespole stał za mikrofonem Tony Martin. Nie brakuje też nawiązań do czasów z Ronnie Jamesem Dio – te gitarowo/klawiszowe współbrzmienia – ale „World In Sin” brzmi generalnie niczym odnaleziony po latach numer z ery Martina. Patetyczny „Black Day In Paradise”, zarówno wokalnie jak i instrumentalnie, to już rzecz bliższa Dio, zarówno z Sabbs jak i w solowym wydaniu, podobnie jak mroczny „Black Star” czy finałowy, wręcz epicki, „Sahara”. Zespół udowadnia też jednak w surowym, bardziej korzennym „Virtual Freedom” z drapieżnym śpiewem Zvekana, że nie jest tylko klonem – zresztą w tych utworach inspirowanych Black Sabbath można mówić raczej o twórczym przetwarzaniu znanych patentów niż pozbawionym jakiegokolwiek pomysłu kopiowaniu. Tak czy siak, słucha się tego świetnie, a to jest najważniejsze.
(5/6)
Wojciech Chamryk

144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 141_case_2.png 142_case_1.png

Goście

4213775
DzisiajDzisiaj1632
WczorajWczoraj2423
Ten tydzieńTen tydzień7163
Ten miesiącTen miesiąc4055
WszystkieWszystkie4213775
44.213.63.130