Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 80sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

katatoniaaak 2 m

helloween i hammerfallzzz m

vdgg plakat nowe daty m

steelpanther 2022pol m

accept nowa datadaw m

 

INTERNAL QUIET - When The Rain Comes Down

 

(2016 Self-Released)
Autor: Wojciech Chamryk
when-the-rain-comes-down-okladka m
Tracklist:
1. When The Rain Comes…
2. Chase Your Dreams
3. Energy
4. So Cold
5. Going Good
6. Rain
7. Last Breath
8. Reaching The Stars
9. Time To Fight [bonus track]
 
Lineup:
Sławek Papis - gitara 
Maciej „Rocker” Wróblewski - śpiew
Dominik Kalisz – gitara rytmiczna 
Mateusz Stołowski - gitara basowa
Radek Jarzyna – perkusja
Dawid Roźniakowski – instrumenty klawiszowe
 
Nazwa Internal Quiet obiła mi się raz czy drugi o uszy, szczególnie w kontekście ich koncertów z Turbo, jednak nie słyszałem dotąd muzyki tego zespołu. Co się jednak odwlecze, etc. i tak oto trafił do mnie debiutancki album formacji z Aleksandrowa Łódzkiego. „When The Rain Comes Down” to ponad 40 minut hard 'n' heavy na wysokim poziomie, z pewnymi nawiązaniami do symfonicznego i power metalu. Instrumentalne intro „When The Rain Comes…” wprowadza nie tylko w następujący zaraz po nim singlowy, dynamiczny, pełen mocy numer „Chase Your Dreams”, ale też w klimat całego albumu, jest to bowiem zwarta całość, a poszczególne utwory są ze sobą połączone, przechodząc płynnie jeden w drugi. Co istotne mimo takiego zabiegu słucha się „When The Rain Comes Down” doskonale, a to dzięki zróżnicowaniu poszczególnych utworów, ciekawym aranżacjom i sprawnemu wykonawstwu – po raz kolejny okazuje się, że lepiej trochę poczekać i zadebiutować w dobrym stylu, niż wydawać płytę na tzw. „chybcika”, raptem po kilku miesiącach prób. Internal Quiet równie efektownie wypadają więc w dłuższych, bardziej progresywnych formach („So Cold”), surowym heavy („Going Good”), na poły balladzie z fortepianowymi partiami, ale też sporą dawką czadu („Energy”) czy też delikatnej, onirycznej kompozycji bez perkusji („Reaching The Stars”). Partii akustycznych mamy tu zresztą więcej i równoważą one idealnie moc i dynamikę choćby „Last Breath” czy rozpędzonego „Rain”. Dynamiki nie brakuje też bonusowemu „Time To Fight”, w którym Maciej „Rocker” Wróblewski (ex Titanium, Wolf Spider) nader dobitnie udowadnia, że jest obecnie jednym z najlepszych wokalistów polskiej sceny, zaś Sławomir Papis oraz Dawid Roźniakowski nie odstają nawet na jotę w gitarowych solówkach i klawiszowo/organowych pasażach. Póki co wydana nakładem zespołu „When The Rain Comes Down” jest dostępna poprzez stronę zespołu i w czasie liczącej ponad 40 koncertów trasy z Turbo, zdziwiłbym się jednak bardzo, gdyby już niebawem nie pojawiła się na rynku z logo jakiejś liczącej się firmy.
(5/6)
Wojciech Chamryk

143_kata_158x600 kopia.jpg 144_hmpbanner.jpg 141_evil158x600.gif 139_gojira_158x600 kopia.jpg 140_fatum-158x600-singiel.png 142_sepultura158x600.gif

Goście

3789902
DzisiajDzisiaj636
WczorajWczoraj573
Ten tydzieńTen tydzień636
Ten miesiącTen miesiąc12611
WszystkieWszystkie3789902
3.81.172.77