Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 80sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

katatoniaaak 2 m

helloween i hammerfallzzz m

vdgg plakat nowe daty m

steelpanther 2022pol m

accept nowa datadaw m

 

KMFDM - Rocks - Milestones Reloaded

 

(2016 earMusic)
Autor: Wojciech Chamryk
kmfdm-rocks-milestonesreloaded m
01. Kunst
02. Animal Out
03. Light (Remix By Andy Selway / Kmfdm)
04. Son Of A Gun (Remix By Bradley Bills / Chant)
05. Amnesia
06. A Drug Against War
07. Professional Killer (Remix By Sascha Konietzko / Kmfdm)
08. (Still) Sucks (Remix By Sascha Konietzko / Kmfdm)
09. Free Your Hate
10. Tohuvabohu
11. Wwiii (Remix By Sascha Konietzko / Kmfdm)
12. Krank (Remix By Victor Love)
13. Amnesia (Remix By Marco Trentacoste)
14. A Drug Against War (Remix By Marco Trentacoste)
  
Lineup:
Sascha Konietzko
Lucia Cifarelli
Jules Hodgson
Andy Selway
Steve White
 
Niemiecki KMFDM świętuje w tym roku jubileusz 30-lecia kariery fonograficznej, tak więc Sascha Konietzko i Lucia Cifarelli przygotowali z tej okazji wspominkowe wydawnictwo „Rocks - Milestones Reloaded“. Co ciekawe nie trafiły na nie najwcześniejsze utwory, ale te z lat 1993-2013, wybrane przez samych muzyków i będące takich ich osobistym the best of. Jak podkreślają mistrzowie ceremonii mamy tu najlepsze z najlepszych utworów KMFDM, w dodatku aż osiem z tych 14 numerów trafiło na „Rocks - Milestones Reloaded“ w wersjach zremiksowanych. Autorami nowych odsłon zespołowej klasyki są: Andy Selway, Bradley Bills, Victor Love, Marco Trentacoste oraz sam Konietzko i trzeba przyznać, że nieźle poradzili sobie z tym zadaniem, uwypuklając ukryte dotąd aspekty rytmiczne takiego „Light“, mroczną atmosferę „(Still) Sucks“ czy synthpopowy klimat „Professional Killer“. Część z tych utworów mamy zresztą na „Rocks – Milestones...“ zarówno w wersajch oryginalnych, jak i zremiksowanych, tak więc można od razu porównać zmiany pomiędzy nimi. Są one szczególnie słyszalne w „ A Drug Against War“: remix to szybki numer EBM z podkładem electro, ale i gitarową solówką, zaś wersja oryginalna to praktycznie industrialny metal z blackowym skrzekiem, ale też zaskakującą wstawką w stylu space rocka. Znajdą też coś dla sienie na tej płycie fani gotyku spod znaku Sisters Of Mercy („Amnesia“, zarówno remix, jak i wersja pierwotna, „Tohuvabohu“), techno z rapowaną partią wokalną („Kunst“) czy industrialu połączonego z ambientem („WWIII“), czyli generalnie mrocznej, niepokojącej i bardzo zakręconej muzyki.
(5/6)
Wojciech Chamryk

143_kata_158x600 kopia.jpg 144_hmpbanner.jpg 141_evil158x600.gif 139_gojira_158x600 kopia.jpg 140_fatum-158x600-singiel.png 142_sepultura158x600.gif

Goście

3789972
DzisiajDzisiaj706
WczorajWczoraj573
Ten tydzieńTen tydzień706
Ten miesiącTen miesiąc12681
WszystkieWszystkie3789972
3.81.172.77