Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 80sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

katatoniaaak 2 m

helloween i hammerfallzzz m

vdgg plakat nowe daty m

steelpanther 2022pol m

accept nowa datadaw m

 

SINSAENUM - Echoes Of The Tortured

 

(2016 earMusic)
Autor: Wojciech Chamryk
sinsaenum-echoesofthetortured m
Tracklist:
1. Materialization
2. Splendor and Agony
3. Excommunicare
4. Inverted Cross
5. March
6. Army of Chaos
7. Redemption
8. Dead Souls
9. Lullaby
10. Final Curse
11. Condemned to Suffer
12. Ritual
13. Sacrifice
14. Damnation
15. The Forgotten One
16. Torment
17. Anfang des Albtraumes
18. Mist
19. Echoes of the Tortured
20. Emptiness
21. Gods of Hell
22. Oblivion
23. Death Is the Beginning
  
Lineup:
Sean Z - Vocal
Attila Csihar - Vocal
Frédéric Leclercq – Guitar, Bass, Keyboard, Vocal
Stephane Buriez - Guitar
Heimoth - Bas
Joey Jordison - Drums
  
Frédéric Leclercq od zawsze gra na gitarze, ale w DragonForce musiał zostać basistą. W dodatku od wielu, wielu lat komponował deathmetalowe utwory, które wreszcie zdecydował się ujawnić światu w międzynarodowym projekcie Sinsaenum. Zaprosił do niego nie byle kogo, bowiem za partie wokalne są tu odpowiedzialni Sean Zatorsky (Chimaira) i Attila Csihar (Mahyem, Keep Of Kalessin) zaś za instrumentalne drugi gitarzysta Stéphane Buriez (Loudblast), basista Heimoth (Seth, Decrepit Spectre) oraz perkusista Joey Jordison (Slipknot, Murderdolls). Muzycy zdecydowanie odżegnują się jednak od określania Sinsaenum mianem supergrupy, podkreślając, że to zespół, którego działalność nie zakończy się na pierwszej płycie, koncerty też są planowane.
Ano, zobaczymy jak się to wszystko potoczy, ale fakt, faktem, „Echoes Of The Tortured“ to kawał solidnego, bardzo brutalnego, momentami nieźle też zakręconego, death metalu. Niekiedy nabiera on blackowej intensywności („Splendor & Agony“, „Anfang Des Albtraumes“), ale rdzeń większości kompozycji to solidny, surowy death. Czasem mniej oczywisty, za sprawą kojarzącego się z Black Sabbath riffowania („Dead Souls“), akustycznych partii („Condemned To Suffer“) czy odniesień do pierwszych płyt Sepultury („Army Of Chaos“). Nie da się też nie zauważyć, że Jordison zadbał o bardzo intensywny perkusujny podkład, a obaj gitarzysci poza intensywnym riffowaniem lubują się wręcz w melodyjnych solówkach („Inverted Cross“). Świetnie sprawdza się też patent z wokalnym duetem, tym bardziej, że obaj wokaliści to zupełnie odmienne głosy i podejścia, zaś właściwe kompozycje perfekcyjnie dopełnia dziewięć krótszych, poza jednym wyjątkiem, instrumentalnych utworów, w tym mroczny „Redemption“, kojarząca się z horrorem „Lullaby“ czy wręcz ambientowy „Emptiness“. Może i rzeczywiście ostatnio za dużo już tych wszystkich supergrup i efemerycznych „objawień“ jednej płyty, ale debiut Sinsaenum to zdecydowanie rzecz z wyższej półki.
(5/6)
Wojciech Chamryk

140_fatum-158x600-singiel.png 144_hmpbanner.jpg 141_evil158x600.gif 143_kata_158x600 kopia.jpg 139_gojira_158x600 kopia.jpg 142_sepultura158x600.gif

Goście

3789939
DzisiajDzisiaj673
WczorajWczoraj573
Ten tydzieńTen tydzień673
Ten miesiącTen miesiąc12648
WszystkieWszystkie3789939
3.81.172.77