Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

 

 

hmp 97sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

SARCOFAGO - Die Hard

 

(2016 Greyhaze)
Autor: Grzegorz Cyga
sarcofago die hard b m
Track list:
1- Intro da Satanas
2- Satanas
3- Nightmare
4- Third Slaughter
5- Intro da Satanas
6- Satanas
7- Nightmare
8- Third Slaughter
9- Intro
10- Satanas
11- Nightmare
12- Third Slaughter
13- The Black Vomit
14- INRI
15- Christ’s Death
16- Desecration of Virgin
17- Satanic Lust
18- Alcoholic Coma
19- Secrets of a Window
20- Satanic Lust (Instrumental)
    
Słuchając tego krążka nasuwa się klasyczne pytanie: „Ile razy można słuchać tego samego?” i ta teza jest w pełni uzasadniona, ponieważ „Die Hard” to w większości podanie tych samych kawałków w kilku różnych edycjach. Owszem „Satanas” czy „Third Slaughter” naprawdę wpadają w ucho, a wysoki głos Wagnera Lamouniera, który brzmi jak Tom Araya w „Angel of Death” robi wrażenie. Jednak przez to, że zespół chciał nam zaprezentować rozwój podanych piosenek, całość powoduje ogromne znużenie gdy po piętnastu minutach po raz kolejny słyszymy ten sam sabbathowski riff w „Nightmare”. Do tego też dochodzi brzmienie, które owszem w kilku finalnych wersjach jest w porządku, lecz w dużej mierze są gorsze od tych pierwotnych. Przykładowo we wcześniej wspomnianym „Satanas” mamy agresywne gitary i solidny refren, którego z łatwością powtarza się niczym mantrę, ale w finalnej wersji instrumenty są strasznie zduszone, stłumione jakby ktoś zamknął je w puszce, przez co solówka umieszczona w końcowej odsłonie brzmi po prostu kiepsko i jedynie wokale mogą się podobać, ponieważ są wyraźnie zarysowane w odróżnieniu do pierwszych miksów.
Na szczęście Sarcofago zaserwowało nam jeszcze kilka innych numerów, z których niestety tylko „Black Vomit” da się słuchać, bo cała reszta jest tak przytłumiona, że mimo niezłych pomysłów jak na przykład w „Satanic Lust” czy „ Secrets of a window” nie da się tego słuchać, bo nawet jeśli przymkniemy oko na jakość dźwięku tłumacząc, ze taki jest black metal - brudny, nieujarzmiony to objawi się nam zmęczenie słuchaniem w kółko tego samego i wysiłkiem, który trzeba włożyć, aby dotrwać do wymienionych tytułów i doszukać się w nich jakichś dodatnich wartości.
Ocena - 3/6
Grzegorz Cyga

baner_gif_prr.gif baner_a158x600-19.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif ma_week_gif-gif.gif baner_oskar gif.gif baner_158x600-19.gif baner_b158x600-19.gif baner_oh.gif baner_lone assembly.gif baner_158x600_mtwa.gif

Goście

8270340
DzisiajDzisiaj2137
WczorajWczoraj14583
Ten tydzieńTen tydzień39913
Ten miesiącTen miesiąc56240
WszystkieWszystkie8270340
216.73.216.165