Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

 

 

hmp 97sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

VADER - Iron Times

 

(2016 Nuclear Blast)
Autor: Wojciech Chamrykvader-irontimes m
Tracklist:
1. Parabellum
2. Prayer To The God Of War
3. Pięść i Stal
4. Overkill
    
Lineup:
Hal - Bass
James Stewart - Drums
Spider   - Guitars
Peter - Guitars, Vocals
    
EP-ka o widniejacym nieco wyżej tytule zapowiadała wydany w październiku album „The Empire“. To już w sumie tradycja Vadera, a te pomniejsze wydawnictwa są o tyle ciekawe, że często trafiają na nie również takie utwory, których próżno szukać na długogrających krążkach. Tym razem są do dwa covery. Pierwszy może i nie do końca zasługuje na to miano, bo przecież „Pięść i stal” to nic innego, jak polska wersja utworu nagranego po angielsku przed dziesięciu laty na EP-kę „Steel Fist“ projektu Petera Panzer X. Wtedy śpiewał nie byle kto, bo Grzegorz Kupczyk, teraz zaś głównym wokalistą jest Peter. Ten miarowy, patetyczny i zaśpiewany po polsku  utwór jest kolejnym dowodem na stopniowe przechodzenie Vadera do tradycyjnego heavy metalu – co prawda nie do końca rozumiem fakt nagrania akurat tej kompozycji, ale brzmi całkiem zacnie. „Overkill” z repertuaru Motörhead już tak nie porywa, ale fakt faktem, że TAKI utwór zepsuć trudno, a i wieńczące go solówki oraz perkusyjna kanonada Jamesa Stewarta są pierwszej klasy. Poza tym okładkę zdobi praca autorstwa samego Joe'go Petagno, tak więc skojarzenia z Motörami są jeszcze bardziej oczywiste, a „Overkill“ w wykonaniu Vader odbieram też jako hołd Petera dla uwielbianego przez niego od początku lat 80. zespołu Lemmy'ego. Dwa premierowe utwory, „Parabellum” i „Prayer To The God Of War” to ostre, szybkie deathmetalowe numery, ale też z pewnymi wpływami tradycyjnego heavy czy thrashu – jest więc bardzo intensywnie, ale już nie tak brutalnie jak choćby na „De Profundis” czy płytach sprzed kilkunastu lat. Akurat mnie te zmiany odpowiadają, ortodoksyjni fani zespołu mogą mieć jednak inne zdanie.
(4/6)

ma_week_gif-gif.gif baner_gif_prr.gif baner_a158x600-19.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif baner_oskar gif.gif baner_158x600-19.gif baner_b158x600-19.gif baner_oh.gif baner_lone assembly.gif baner_158x600_mtwa.gif

Goście

8270337
DzisiajDzisiaj2134
WczorajWczoraj14583
Ten tydzieńTen tydzień39910
Ten miesiącTen miesiąc56237
WszystkieWszystkie8270337
216.73.216.165