Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 80sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

katatoniaaak 2 m

helloween i hammerfallzzz m

vdgg plakat nowe daty m

steelpanther 2022pol m

accept nowa datadaw m

 

BARBARIAN SWORDS - Worms

 

(2016 Satanath)

Autor: Wojciech Chamrykbarbarianswords-worms m

Tracklist:
1. I'm Your Demise
2. Outcast Warlords
3. Pure Demonology
4. Christian Worms
5. Total Nihilism
6. The Last Virgin on the Earth, Sodomized
7. Carnivorous Pussy
8. Requiem
9. Ultrasado Bloodbath
    
Lineup:
Panzer - bass
Joe Beltza - drums
Steamroller - guitar
Voice of Noise - guitar
Von Päx - vocal
   
Nazwa zespołu i utrzymana w klimatach fantasy okładka mogły sugerować, że Barbarian Swords to kolejna grupa spod znaku miecza i epickiego metalu. Jednak nic bardziej mylnego, bo portugalska grupa specjalizuje się w znacznie brutalniejszych dźwiękach, a zawartość „Worms” to wypadkowa black, doom i sludge metalu. Tylko trwający niewiele ponad trzy minuty „Pure Demonology” to czysty, ekstremalnie uproszczony black i jazda na najwyższych obrotach w stylu Darkthrone, a jeszcze krótszy „Carnivorous Pussy” łączy nie tylko kobiece ekstatytyczne jęki, ale też black z bardziej tradycyjnym heavy. Pozostałe utwory to już dłuższe, znacznie bardziej rozbudowane kompozycje, liczące od 6-8 do nawet blisko 18 minut. Nie zawsze jest to jednak fortunne rozwiązanie, bo właściwie instrumentalny, finałowy „Ultrasado Bloodbath” (10'56) coś na styku surowego blacku i posępnego doom metalu, zyskałby znacznie po skróceniu tak do połowy.
Monotonny jest też chwilami „Requiem”, też bardziej blackowy niż doomowy, z demonicznym skrzekiem Von Päxa, odpychający brzmieniowo i pełen przytłaczającej atmosfery. Krótsze utwory są znacznie ciekawsze: słychać, że w tych bardziej zwartych formach Barbarian Swords czują się pewniej, co potwierdzają choćby doom/epicki opener „I'm Your Demise”, majestatyczny „Outcast Warlord's” czy równie patetyczny, doom/tradycyjnie metalowy „The Last Virgin On The Earth, Sodomized”.
(4/6)
Wojciech Chamryk

143_kata_158x600 kopia.jpg 144_hmpbanner.jpg 141_evil158x600.gif 139_gojira_158x600 kopia.jpg 140_fatum-158x600-singiel.png 142_sepultura158x600.gif

Goście

3789927
DzisiajDzisiaj661
WczorajWczoraj573
Ten tydzieńTen tydzień661
Ten miesiącTen miesiąc12636
WszystkieWszystkie3789927
3.81.172.77