Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 67sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kreator plakatk m

accept plakath m

fates warning plakatn m

cradle of filthf m

cradle of filithz m

dr.living.dead plakatz m

magnum2018 new m

roting christ plakatz m

news nr 4 m

korpiklaani plakath m

40-lecie toto w tauron arenie krakwt m

sepultura plakatz m

rhapsodz plakatz m

black label society plakatf m

trivium plakatg m

metalmania plakatg m

frost and fire m

camel ebiuletynf m

exodus plakat katowice 250 m

judaspriest posterb1 m

king crimson m

deeppurple posterb1e m

anathema plakatz m

roger waters plakatu m

powerwolf plakatz m

nightwish plakatz m

annihilator plakatz m

batushka plakatz m

 

MIASMAL - Tides of Omniscence

 

(2016 Century Media)
Autor: Lavish
 
miasmal-tidesofomniscencee m
Tracklist:
1. Axiom [03:57]
2. Deception [03:18]
3. The Pilgrimage [05:20]
4. Venomous Harvest [02:46]
5. Perseverance [03:29]
6. Key to Eternity [04:03]
7. Earthbound [04:04]
8. Dark Waters [04:21]
9. Fear the New Flesh [04:21]
10. The Shifting of Stars [05:14]
   
Lineup:
Magnus – gitara
Pontus – gitara i wokal
Ruben – bas
Björn - perkusja
    
Co się stanie gdy połączymy Szwecję i bełkot niemowlęcia? Takich połączeń są miliony, jak nie miliardy, a jednym ze skutków owych połączeń jest – powstała w 2007r w szwedzkim Göteborgu deathmetalowa horda, jakich pełno na współczesnej scenie. W zasadzie mógłbym zakończyć tę recenzję pisząc, że chłopaki brzmią jak wkurwione Amon Amarth. Ale jednak nie jest tak do końca. Owszem, ich ostatni, wydany w 2016r album pt. „Tides of Omniscence” już od pierwszych dźwięków "Axiom" brzmi aż nazbyt znajomo. Po dłuższej chwili spędzonej przy albumie moje przekonanie coraz to bardziej się utwierdzało, jednak mimo wszystko słuchało mi się go bardzo przyjemnie. Może i nie jest to powiew świeżości, na który wyczekuję, ale nie jest to też kompletnie niesłuchalny gniot – wręcz przeciwnie! Chłopaki trzymają poziom, a w ich grze czuć chęć brnięcia dalej w świat dźwięków, tak więc zobaczymy co przyniesie przyszłość. Skoro już o dźwiękach mowa to pod względem obróbki materiału album spełnia współczesne standardy brzmienia – wszystkie instrumenty mają bardzo czyste i wyraźnie nagrane ścieżki, większość dźwięków można usłyszeć korzystając z samych głośników zewnętrznych, co jednocześnie jest plusem i minusem, bo muzyka w słuchawkach ma swoją magię i można dzięki nim dostrzec wiele nowych elementów w utworach, których słuchamy nawet na co dzień. Oby ekipa z  Göteborgu nie zawiodła swoimi poczynaniami w przeszłości. To może być coś dużego.
(4/6)
Lavish
 

2016 Century Media

123_bg_158x600px_eu.gif 120_helloween_158x600px_eu.gif 119_hf_158x600px_eu.gif 121_destruction_158x600px_eu.gif

Goście

921448
DzisiajDzisiaj229
WczorajWczoraj1774
Ten tydzieńTen tydzień6036
Ten miesiącTen miesiąc31918
WszystkieWszystkie921448
54.227.104.40