Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 67sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kreator plakatk m

accept plakath m

fates warning plakatn m

cradle of filthf m

cradle of filithz m

dr.living.dead plakatz m

magnum2018 new m

roting christ plakatz m

news nr 4 m

korpiklaani plakath m

40-lecie toto w tauron arenie krakwt m

sepultura plakatz m

rhapsodz plakatz m

black label society plakatf m

trivium plakatg m

metalmania plakatg m

frost and fire m

camel ebiuletynf m

exodus plakat katowice 250 m

judaspriest posterb1 m

king crimson m

deeppurple posterb1e m

anathema plakatz m

roger waters plakatu m

powerwolf plakatz m

nightwish plakatz m

annihilator plakatz m

batushka plakatz m

 

ELF - Trying To Burn The Sun

 

(2016/1975 Cherry Red/HNE)
Autor: Wojciech Chamryk
 
elf-trying-to-burn-the-suni m
Tracklist:
1. Black Swampy Water
2. Prentice Wood
3. When She Smiles
4. Good Time Music
5. Liberty Road
6. Shotgun Boogie
7. Wonderworld
8. Streetwalker
  
Lineup:
Ronnie James Dio - vocals
Mickey Lee Soule - piano
Gary Driscoll - drums
Steve Edwards - guitar
Craig Gruber - bass guitar
   
Niestety, buńczuczny tytuł nie sprawdził się, bowiem w składającej się z trzech albumów dyskografii Elf „Trying To Burn The Sun“ jest pozycją najsłabszą. Być może nagrywając ten materiał muzycy byli już myślami przy powstającym równolegle Ritchie Blackmore's Rainbow, do którego zostali zaangażowani wszyscy, oczywiście poza gitarzystą, bo ta płyta im nie wyszła.
Teoretycznie nie ma się do czego przyczepić: Dio śpiewa perfekcyjnie, brzmienie jest konkretne (za konsoletą znowu niezawodny Roger Glover), ale utwory nie są już tak urozmaicone jak na poprzednich wydawnictwach grupy. Są też znacznie lżejsze, momentami wręcz popowe, co słychać przede wszystkim w „Prentice Wood”, „When She Smiles” i „Wonderworld”. Właściwie gdyby nie solidny opener „Black Swampy Water” i „Good Time Music” to na „Trying To Burn The Sun“ heavy rocka nie mielibyśmy wcale. Nie mam rzecz jasna nic przeciwko tętniącemu energią, podszytemu bluesem boogie („Streetwalker”), majestatycznym balladom z orkiestrą smyczkową („Wonderworld”) czy wplataniu jazzowych partii fortepianu („Shotgun Boogie”) ale już „When She Smiles” brzmi niczym marniutka kopia The Rolling Stones – po potencjale Elf zasygnalizowanym na wcześniejszych płytach spodziewałem się czegoś lepszego i pamiętam swe rozczarowanie, gdy po długich poszukiwaniach wiele lat temu zdobyłem tę płytę. Wygląda na to, że zespół nie był już w stanie wznieść się wyżej niż na drugim longplayu, a fakt, że tworzący go – poza Dio – muzycy nie byli jakimiś wybitnymi indywidualnościami szybko potwierdził też Blackmore, zwalniając ich wkrótce po nagraniu pierwszego albumu Rainbow. 
(3,5/6)
Wojciech Chamryk
120_helloween_158x600px_eu.gif 119_hf_158x600px_eu.gif 123_bg_158x600px_eu.gif 121_destruction_158x600px_eu.gif

Goście

921457
DzisiajDzisiaj238
WczorajWczoraj1774
Ten tydzieńTen tydzień6045
Ten miesiącTen miesiąc31927
WszystkieWszystkie921457
54.227.104.40