Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

 

 

hmp 97sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

LUNAR SHADOW - Far From Light

 

(2017 Cruz Del Sur Music)
Autor: Jacek "Steel Prophecy" Woźniak
lunarshadow-farfromlight m
Tracklist:
1. Hadrian Carrying Stones
2. They That Walk The Night
3. Frozen Goddess
4. Gone Astray
5. The Hour of Dying
6. The Kraken
7.
Cimmeria
8. Earendil (Gone Are The Days
    
Lineup:
Max 'Savage' Birbaum - Lead Guitar
K. Hamacher - Guitars
S. Hamacher - Bass Guitar
A. Vornam - Vocals
J. Zehner -
Drums
    
Cień księżyca pada na młodzieńca, siedzącego wśród osuwających się kamieni. Obraz ciemnych głębin, gdzie podwodne stworzenia żyją niedostrzegane okiem, a ślady na zaśnieżonych polanach znikają pod naporem czasu. Dzwony wybrzmiewające w oddali, górzysty i nieprzystępny kraj, gdzie ludzie na twardych wyrastają. Podróż podniebna wśród chmur. Moje słowa z pewnością nie są precyzyjne i nie oddają pełni klimatu, jaki roztacza krążek “Far From Light”. Omawiany przeze mnie album to debiut niemieckiego Lunar Shadow, który ma na swoim koncie tylko EPkę “Triumphator” (w mojej ocenie była dobrym kawałkiem heavy metalu*). Jest to album wielowątkowy, rozbudowany tematycznie, zawierający długie, wolne kompozycje będące w moim mniemaniu interpretacjami riffów takich kapel jak Slough Feg czy Dissection, połączonych z klimatem roztaczanym przez Wishbone Ash. Najbliżej gatunkowo temu zespołowi jest do atmosferycznego heavy metalu. Gitary elektryczne wtórują motywom wygrywanym na gitarach akustycznych. Melodyjne, dobrze zaakcentowane wokale idealnie budują klimat, który jest tylko potęgowany przez liczne efekty dźwiękowe - wystarczy wspomnieć o “Hadrian Carrying Stones” czy “Frozen Goddess”. Brzmienie? Mnie, po prostu przypadło do gustu - zarówno pozycjonowanie instrumentów, jak i ich ogólne brzmienie. Wady? Nieliczne, troszkę mi zgrzytała w pewnych momentach jednostajna gra perkusji, jednak nie uważam to za dużą wadę. Album w mojej ocenie na (5,3) - krótka recenzja, albowiem polecam posłuchać próbek, które zostały zamieszczone na ich oficjalnym kanale, a najlepiej w całości albumu, zakupionego w Cruz Del Sur Music.
Jacek "Steel Prophecy" Woźniak
  

baner_158x600_mtwa.gif baner_gif_prr.gif baner_a158x600-19.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif ma_week_gif-gif.gif baner_oskar gif.gif baner_158x600-19.gif baner_b158x600-19.gif baner_oh.gif baner_lone assembly.gif

Goście

8230940
DzisiajDzisiaj513
WczorajWczoraj2701
Ten tydzieńTen tydzień513
Ten miesiącTen miesiąc16840
WszystkieWszystkie8230940
216.73.216.158