Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 67sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kreator plakatk m

accept plakath m

fates warning plakatn m

cradle of filthf m

cradle of filithz m

dr.living.dead plakatz m

magnum2018 new m

roting christ plakatz m

news nr 4 m

korpiklaani plakath m

40-lecie toto w tauron arenie krakwt m

sepultura plakatz m

rhapsodz plakatz m

black label society plakatf m

trivium plakatg m

metalmania plakatg m

frost and fire m

camel ebiuletynf m

exodus plakat katowice 250 m

judaspriest posterb1 m

king crimson m

deeppurple posterb1e m

anathema plakatz m

roger waters plakatu m

powerwolf plakatz m

nightwish plakatz m

annihilator plakatz m

batushka plakatz m

 

HATE - Tremendum

 

(2017 Napalm)
Autor: Kacper Hawryluk
 
hate-tremendumd m
Tracklist:
01. Asuric Being
02. Indestructible Pillar
03. Svarog's Mountain
04. Numinosum
05. Fidelis Ad Mortem
06. Into Burning Gehenna
07. Sea Of Rubble
08. Ghostforce
09. Walk Through Fire
10. Hearts Of Steel (Bonus Track)
   
Lineup:
Adam "ATF Sinner" Buszko - Guitar, Vocals
Pavulon - Drums
Apeiron - Bass (live)
Domin - Guitar (live)
   
Hate istnieje nieprzerwanie od 1991. Mimo licznych zmian składu oraz dość widocznej zmiany stylistycznej zespół trzyma się dobrze. Dowodem tego jest wydany w tym roku dziesiąty już album. "Tremendum", bo to o nim mowa miał być nowym otwarciem w historii Hate. Zamiast zmian mamy tu kroczenie doskonale znaną nam ścieżką obraną już na "Erebosie". Czy to źle? Oczywiście, że nie jeśli mimo znanych schematów umie się zaskoczyć fana przy tym sprawiając mu frajdę. I tak jest również w przypadku tego albumu. Tematyką albumu jest głównie umieranie (chyba nikogo to nie zaskoczy), filozofia oraz stare wierzenia i mity. Muzycznie mamy tutaj genialną mieszankę blacku z death metalem doprawioną szczyptą industralu. Słychać to bardzo dobrze w takich kompozycjach jak "Asuric Being", "Svarog’s Mountain". Ogromnym zaskoczeniem jest utwór "Walk Through Fire", w którym ATF charczy po polsku. Zresztą właśnie Adam Buszko zasługuje na ogromną pochwałę na tym albumie. Udowadnia z każdym utworem swój kompozytorki kunszt oraz instrumentalny talent w partiach solowych. Pavulon na garach też odwalił kawał dobrej roboty, momentami miałem wrażenie, jak by perkusję do tego albumu nagrywał robot. Nad całością brzmienia czuwał Malta, więc wszystko brzmi, jak należy: ciężko i selektywnie. Album wchodzi gładko i nie nudzi, nawet kiedy leci po raz X zapętlony z głośników. Nic tylko czekać jak te utwory sprawdzą się na żywo. Hate po raz kolejny udowodniło, że jest czołówką polskiej sceny metalowej. Nagrali album, który jest jednym z najlepszych w ich historii. Jeśli dla kogoś dalej są marną kopią Behemotha, to polecam takiej osobie się zabić.
(5/6)
Kacper Hawryluk 

120_helloween_158x600px_eu.gif 119_hf_158x600px_eu.gif 123_bg_158x600px_eu.gif 121_destruction_158x600px_eu.gif

Goście

921465
DzisiajDzisiaj246
WczorajWczoraj1774
Ten tydzieńTen tydzień6053
Ten miesiącTen miesiąc31935
WszystkieWszystkie921465
54.227.104.40