Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 84sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

savage masterbs m

jag panzerbs m

katatonia-solstafirpw m

dream theaterbs m

acept 2023 aktualnypw m

lamb of god kreatorpw m

crystal viperbs m

beast in blackpw m

helliconx metal festival 2023nwpskx m

helstarbs m

soilwork i kataklysmpw m

metal hammer festival 2023knl m

hard rock heroes festival 2023 1nwpskx m

blind guardian plakatnwpskx m

HATE - Tremendum

 

(2017 Napalm)
Autor: Kacper Hawryluk
 
hate-tremendumd m
Tracklist:
01. Asuric Being
02. Indestructible Pillar
03. Svarog's Mountain
04. Numinosum
05. Fidelis Ad Mortem
06. Into Burning Gehenna
07. Sea Of Rubble
08. Ghostforce
09. Walk Through Fire
10. Hearts Of Steel (Bonus Track)
   
Lineup:
Adam "ATF Sinner" Buszko - Guitar, Vocals
Pavulon - Drums
Apeiron - Bass (live)
Domin - Guitar (live)
   
Hate istnieje nieprzerwanie od 1991. Mimo licznych zmian składu oraz dość widocznej zmiany stylistycznej zespół trzyma się dobrze. Dowodem tego jest wydany w tym roku dziesiąty już album. "Tremendum", bo to o nim mowa miał być nowym otwarciem w historii Hate. Zamiast zmian mamy tu kroczenie doskonale znaną nam ścieżką obraną już na "Erebosie". Czy to źle? Oczywiście, że nie jeśli mimo znanych schematów umie się zaskoczyć fana przy tym sprawiając mu frajdę. I tak jest również w przypadku tego albumu. Tematyką albumu jest głównie umieranie (chyba nikogo to nie zaskoczy), filozofia oraz stare wierzenia i mity. Muzycznie mamy tutaj genialną mieszankę blacku z death metalem doprawioną szczyptą industralu. Słychać to bardzo dobrze w takich kompozycjach jak "Asuric Being", "Svarog’s Mountain". Ogromnym zaskoczeniem jest utwór "Walk Through Fire", w którym ATF charczy po polsku. Zresztą właśnie Adam Buszko zasługuje na ogromną pochwałę na tym albumie. Udowadnia z każdym utworem swój kompozytorki kunszt oraz instrumentalny talent w partiach solowych. Pavulon na garach też odwalił kawał dobrej roboty, momentami miałem wrażenie, jak by perkusję do tego albumu nagrywał robot. Nad całością brzmienia czuwał Malta, więc wszystko brzmi, jak należy: ciężko i selektywnie. Album wchodzi gładko i nie nudzi, nawet kiedy leci po raz X zapętlony z głośników. Nic tylko czekać jak te utwory sprawdzą się na żywo. Hate po raz kolejny udowodniło, że jest czołówką polskiej sceny metalowej. Nagrali album, który jest jednym z najlepszych w ich historii. Jeśli dla kogoś dalej są marną kopią Behemotha, to polecam takiej osobie się zabić.
(5/6)
Kacper Hawryluk 

142_case_1.png 141_case_2.png 144_mag_158x600px_72_dpi.jpg

Goście

4213817
DzisiajDzisiaj1674
WczorajWczoraj2423
Ten tydzieńTen tydzień7205
Ten miesiącTen miesiąc4097
WszystkieWszystkie4213817
44.213.63.130