Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 65sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

them plakat m

nervosa plakatg m

blues pils plakath m

converge plakath m

slstafir-opeth plakath m

jozefow city festc m

city-of-power-plakati m

onslaught plakatd m

brother firetribe plakat m

wardrunaplakatd m

anathema plakat m

wasp plakat m

helloween plakat z logo hmp m

threshold plakat m

dirkschneider plakat m

stevenseagullsh m

merry christless plakatd m

korpiklaani plakath m 

 

YELLOW HORSE - My Little Girl

 

(2017 Self-Released)
Autor: Wojciech Chamryk 
 
yellow horse-my little girl m
Tracklist:
1. My Little Girl
2. Burning Love
3. Please Don't Leave Me
    
Lineup:
Paweł Soja - wokal, bas
Dominik Cynar - gitara akustyczna
Mateusz Krupiński - instrumenty perkusyjne
Robert Ziobro - perkusja (gościnnie)
   
Debituanckie wydawnictwo Yellow Horse zaskakuje pod każdym względem. Muzycy znani z metalowych grup Steel Velvet (Paweł Soja i Dominik Cynar) oraz Ciryam (Mateusz Krupiński) postanowili bowiem zacząć grać akustycznego rocka, inspirowanego country, bluesem, rockiem z południowych stanów USA oraz rock 'n' rollem. Jak sami piszą: „Inspiracją do stworzenia tak barwnej kompozycji były m.in. takie sławy jak: Creedence Clearwater Revival, The Doors, Neil Young, Tom Petty, Bob Dylan, Johnny Winter, The Rolling Stones, czy Lynyrd Skynyrd“ i faktycznie, echa ich dokonań słychać na  EP „My Little Girl“. Akustyczna gitara, wyrazisty bas, perkusjonalia i skromny zestaw bębnów z cajonem na czele oraz śpiew – to wszystko wystarcza w/w składowi, wspartym gościnnie udzielającym się perkusistą Robertem Ziobro do udanego powrotu do muzycznych korzeni. Autorski utwór tytułowy to szlachetne, przebojowe granie w dobrym stylu, z chwytliwym, chóralnym refenem i efektowną, oczywiście akustyczną, solówką.
Dwa obce utwory też są niezgorsze, tym bardziej, że Yellow Horse postarali się, sięgając po mniej zgrane utwory. Pierwszy to słynny filmowy przebój „Burning Love” Elvisa Presleya, rytmiczny i wyrazisty numer autorstwa Denisa Linde, znanego w Stanach Zjednoczonych artysty country i kompozytora, w który YH wpletli jeszcze rytm kojarzący się z „Crazy Little Thing Called Love“ Queen, zaś wieńczy dzieło „Please Don't Leave Me”  Johna Sykesa, chociaż tak naprawdę było to nagranie ówczesnego składu Thin Lizzy, w którym ów gitarzysta wirtuoz wówczas grał i kumple nie odmówili mu pomocy przy solowym nagraniu. Oba te numery w wykonaniu Yellow Horse brzmią kapitalnie, utwierdzając mnie tylko w przekonaniu, że warto wybrać się na ich koncert – niestety preferują, póki co, występy w swych rodzinnych, rzeszowskich stronach  – oraz czekać na debiutancką płytę.
(5/6)
Wojciech Chamryk
venominc_158x600px_eu.gif 128_tankard_158x600px_eu.gif 127_blindGuardian_158x600px_eu.gif 131_rage_158x600px_eu.gif 130_thedoomsdaykingdom_158x600px_eu.gif 126_municipalWaste_158x600px_u.gif 125_accept_158x600px_eu.gif 129_edguy_158x600px_eus_b.gif

Goście

634559
DzisiajDzisiaj330
WczorajWczoraj1753
Ten tydzieńTen tydzień330
Ten miesiącTen miesiąc36229
WszystkieWszystkie634559
54.166.199.43