Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 83sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

death to allark m

summer jazz festival 2022krakow m

 

paradise lostark m

gojiraark m

slipknotark m

opethark m

accept nowa datadaw m

 

SO SLOW - 3T

 

(2017 Unquiet)
Autor: Wojciech Chamryk 
 
so slow 3tl m
Tracklist:
1. Tranz I – JJ (11.44)
2. Tranz II – Tryboluminescencja (10.57)
3. Tranz III – Ucisk/Uścisk (16.13)
     
Lineup:
Daniel Kryj – gitara,
Arek Lerch – perkusja,
Łukasz Lembas – bas,
Michał Głowacki – voc, hałas/chaos
      
Ot, ciekawostka. So Slow potrafili już bowiem zaskakiwać na obu wcześniejszych albumach długimi, bardzo rozbudowanymi kompozycjami, jednak podstawą zarówno „Dharavi“, jak i ubiegłorocznego „Nomads“ były krótsze i bardziej intensywne numery, oscylujące w granicach 2-4 minut. Tymczasem na „3T“ mamy tylko trzy utwory, z których najkrótszy trwa dziesięć i pół minuty, zaś najdłuższy przekracza minut 16. Zespół poszedł w nich jeszcze bardziej w kierunku alternatywnego post rocka, a w dodatku spora część partii została podczas nagrań zaimprowizowna na żywo. Nadało to muzyce warszawskiej grupy jeszcze bardziej transowego, unikalnego wręcz charakteru, tym bardziej, że gościnnie wsparli ją skrzypaczka i saksofonista. Joanna Kalisz-Lerch udziela się w  „Tranz I“, minimalistycznej, bazującej na miarowym rytmie kompozycji z wyeksponowanymi elektronicznymi brzmieniami i mocarną końcówką. Rafał Wawszkiewicz dopełnia z kolei swymi odjechanymi partiami z free jazzu rodem „Tranz III“, płynnie też jednak przechodząc do bardziej lirycznych brzmień, a cały utwór jest chyba programową deklaracją So Slow co dalszego kierunku muzycznego – jeśli tak jest w istocie, pewnie nie tylko ja będę usatysfakcjonowany takim rozwojem sytuacji. Nie znaczy to oczywiście, że przedzielający te utwory „Tranz II“ jest słabszy, ale po prostu nieco odmienny, lawirujący między ejtisowymi brzmieniami rodem niemal z dyskoteki, a plemiennymi, iście transowymi rytmami. Tak więc ten improwizowany, potrójny transowy eksperyment wyszedł So Slow znakomicie  – widać już, że nie lubią ograniczeń i wolą twórcze poszukiwania od stagnacji bezpiecznych pozycji, co tym lepiej rokuje zespołowi na przyszłość.
(5/6)
Wojciech Chamryk 
142_badtaste-baner156x600.png 144_mag_158x600px_72_dpi.jpg 143_eskalacja-singiel-158x600-singiel.png 145_wrona.png

Goście

3952738
DzisiajDzisiaj624
WczorajWczoraj838
Ten tydzieńTen tydzień4039
Ten miesiącTen miesiąc9514
WszystkieWszystkie3952738
3.238.204.167