Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 81 m

Szukaj na stronie

HMP Poleca

katatoniaaak 2 m

helloween i hammerfallzzz m

vdgg plakat nowe daty m

steelpanther 2022pol m

accept nowa datadaw m

 

PLEASUREAGONY - Pleasureagony

 

(2017 Fastball)
Autor: Wojciech Chamryk
 
pleasureagony pleasureagonye m
Tracklist:
Aged To Perfection
Face The Mask
Nerves Like Strings
Clash With Truth And Lies
(The Living) Envy The Dead
Prelude
Desaster
Never-ending
It's In My Nature (But I Don't Give A...)
Walk Beside Me
Let It Flow
When All Is Tried
Did Him A Favour
   
Lineup:
Valentin - Vocal
Andy - Guitars
Dennis - Bass
Ramiro - Guitars
Thommy - Drums
    
Modern thrash metal? OK, rozumiem, że ktoś mógł popełnić błąd w internetowej encyklopedii metalu, ale taka sama informacja widnieje też na oficjalnym profilu tej niemieckiej grupy. Tymczasem Pleasureagony nie ma z thrashem – ani tym tradycyjnym, ani nowoczesnym – nic wspólnego. Niemcy grają bowiem nu/groove metal z elementami grunge, death metalu i gotyku. Brzmi dziwnie? Z płyty również, bo to taki stylistyczny miszmasz, często robiący wrażenie zlepku przypadkowych pomysłów nawet w obrębie jednego utworu. Panowie zdecydowanie najlepiej czują się w stylistyce mocarnego grunge, choćby w „Face The Mask” z konkretnymi gitarami i melodyjnym refrenem czy bardziej balladowym „Prelude”, gorzej już z próbami łączenia ich z hard rockiem („Let It Flow”) bądź alternatywnym rockiem („When All Is Tried”). Totalnym nieporozumieniem są też te najdłuższe, monotonne i nieprzemyślane utwory jak finałowy „Did Him A Favor”, gdzie Pleasureagony bez sensu dryfują w rejony Him/The Rasmus, by na koniec zafundować desperatowi, który dotrwał aż do tego momentu, kilka minut ciszy, zakończonych iście punkową kodą. Brzmiałoby to wszystko zdecydowanie lepiej po zrezygnowaniu z kilku słabszych utworów i skróceniu tych najdłuższych, bo tak mamy trwającego prawie 80 minut gniota, którego ponowne włączenie okaże się pewnie zadaniem ponad siły dla większości słuchaczy...
(2,5/6)
Wojciech Chamryk

144_hmpbanner.jpg 141_evil158x600.gif 143_kata_158x600 kopia.jpg 139_gojira_158x600 kopia.jpg 140_fatum-158x600-singiel.png 142_sepultura158x600.gif

Goście

3798556
DzisiajDzisiaj556
WczorajWczoraj548
Ten tydzieńTen tydzień1104
Ten miesiącTen miesiąc21265
WszystkieWszystkie3798556
107.21.85.250