Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 66sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

them plakat m

arch enemy plakatg m

impallers plakath m

satyricon plakatg m 

voivod plakath m

onslaught plakatd m

paradise lost plakata m

continental crucifixion tourk m

brother firetribe plakat m

orden ogang m

satyricon dwa koncerty m

wardrunaplakatd m

mayhem plakatr m

alterbridge poster b1s m

eluveitiea m

wasp plakatt m

kadavar plakatb m

anathema plakat m

grand magus plakatk m

ulcerate plakatt m

epicak m

mastodon plakatb m

airbourne plakatf m

the sisters of mercy plakatb m

knock out on toura m

wasp plakat m

PLEASUREAGONY - Pleasureagony

 

(2017 Fastball)
Autor: Wojciech Chamryk
 
pleasureagony pleasureagonye m
Tracklist:
Aged To Perfection
Face The Mask
Nerves Like Strings
Clash With Truth And Lies
(The Living) Envy The Dead
Prelude
Desaster
Never-ending
It's In My Nature (But I Don't Give A...)
Walk Beside Me
Let It Flow
When All Is Tried
Did Him A Favour
   
Lineup:
Valentin - Vocal
Andy - Guitars
Dennis - Bass
Ramiro - Guitars
Thommy - Drums
    
Modern thrash metal? OK, rozumiem, że ktoś mógł popełnić błąd w internetowej encyklopedii metalu, ale taka sama informacja widnieje też na oficjalnym profilu tej niemieckiej grupy. Tymczasem Pleasureagony nie ma z thrashem – ani tym tradycyjnym, ani nowoczesnym – nic wspólnego. Niemcy grają bowiem nu/groove metal z elementami grunge, death metalu i gotyku. Brzmi dziwnie? Z płyty również, bo to taki stylistyczny miszmasz, często robiący wrażenie zlepku przypadkowych pomysłów nawet w obrębie jednego utworu. Panowie zdecydowanie najlepiej czują się w stylistyce mocarnego grunge, choćby w „Face The Mask” z konkretnymi gitarami i melodyjnym refrenem czy bardziej balladowym „Prelude”, gorzej już z próbami łączenia ich z hard rockiem („Let It Flow”) bądź alternatywnym rockiem („When All Is Tried”). Totalnym nieporozumieniem są też te najdłuższe, monotonne i nieprzemyślane utwory jak finałowy „Did Him A Favor”, gdzie Pleasureagony bez sensu dryfują w rejony Him/The Rasmus, by na koniec zafundować desperatowi, który dotrwał aż do tego momentu, kilka minut ciszy, zakończonych iście punkową kodą. Brzmiałoby to wszystko zdecydowanie lepiej po zrezygnowaniu z kilku słabszych utworów i skróceniu tych najdłuższych, bo tak mamy trwającego prawie 80 minut gniota, którego ponowne włączenie okaże się pewnie zadaniem ponad siły dla większości słuchaczy...
(2,5/6)
Wojciech Chamryk

127_paenzer_158x600px_euv_b.gif 128_bullet-raid_baners_b.gif 124_banerMOSHERZ.jpg 126_threshold-158x600px-eu.gif 125_dio_156x600.gif

Goście

759423
DzisiajDzisiaj540
WczorajWczoraj2176
Ten tydzieńTen tydzień2715
Ten miesiącTen miesiąc49159
WszystkieWszystkie759423
54.166.232.243

helloween plakat z logo hmp m

morbid angel plakats m

threshold plakat m

dirkschneider plakat m

dio returns plakato b

stevenseagullsh m

merry christless plakatd m

kreator plakatk m

accept plakath m

fates warning plakatn m

cradle of filthf m

magnum plakatm m

korpiklaani plakath m

40-lecie toto w tauron arenie krakwt m

roger waters plakatu m