Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

 

 

hmp 97sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

PORN - The Ogre Inside

 

(2017 Soulfood)
Autor: Wojciech Chamryk
 
porn the ogre inside m
Tracklist:
1. Sunset Of Cruelty 04:26
2. She Holds My Will 05:56
3. Nothing But The Blood 04:25
4. May Be The Last Time 08:56
5. Close The Window 04:10
6. Death Does Not Last Forever 05:18
7. Heavy Is The Crown 05:20
8. You Will Be The Death Of Me 03:44
9. The Ogre Inside 08:59
      
Lineup:
Philippe Deschemin (vocal)
Stephane "ZinZin" Rimasauskas (guitar)
Mehdi Desoeuvre (guitar)
Hervé Guillemard (bass)
Didier Quincey (perkusja)
     
Co starszym czytelnikom znane jest zapewne określenie „porno dla ubogich”, nierozerwalnie już związane z cyklem satyryczno-erotycznych rysunków Andrzeja Mleczki, ale będące też swoistym synonimem zacofania  i odstawania PRL-u  lat 80. od bardziej cywilizowanych części świata pod niemal każdym względem. I chociaż Porn pochodzi z Francji, ale związków z naszą ówczesną szarzyzną i bylejakością mamy na ich trzecim albumie „The Ogre Inside” bez liku. Bezmyślne naśladownictwo, pozbawione jakiegokolwiek talentu kopiowanie, powielanie najbardziej ogranych klisz i schematów – ta lista mogłaby nie mieć końca, ale niestety, faktów nie przeskoczymy: Porn to klon takich zespołów jak Type O Negative, Sisters Of Mercy, Tiamat czy Godflesh, ale pozbawiony choćby ułamka ich talentu. To co w oryginale zachwycało i do dziś robi wrażenie, w „May Be The Last Time”, „The Ogre Inside”, „Heavy Is The Crown” czy „Death Does Not Last Forever” nuży i irytuje. Problemem jest też zbyt długi czas trwania wielu utworów, bo jednak 6-9 minut to zdecydowana przesada przy tak monotonnych, pozbawionych jakichkolwiek atutów, dźwiękach. Ponoć lider Porn Philippe Deschemin jest też pisarzem: po wysłuchaniu „The Ogre Inside” sugerowałbym mu skupienie się na tej formie twórczej aktywności, bo nudnych, nijakich i tak naprawdę nikomu niepotrzebnych płyt,  mamy już i tak zbyt wiele.
(2/6)
Wojciech Chamryk

maiden_united_bannery-v70_01.gif baner_gif_prr.gif baner_a158x600-19.gif ma_week_gif-gif.gif baner_oskar gif.gif baner_158x600-19.gif baner_b158x600-19.gif baner_oh.gif baner_lone assembly.gif baner_158x600_mtwa.gif

Goście

8230942
DzisiajDzisiaj515
WczorajWczoraj2701
Ten tydzieńTen tydzień515
Ten miesiącTen miesiąc16842
WszystkieWszystkie8230942
216.73.216.158