Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 67sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kreator plakatk m

accept plakath m

fates warning plakatn m

cradle of filthf m

cradle of filithz m

dr.living.dead plakatz m

magnum2018 new m

roting christ plakatz m

news nr 4 m

korpiklaani plakath m

40-lecie toto w tauron arenie krakwt m

sepultura plakatz m

rhapsodz plakatz m

black label society plakatf m

trivium plakatg m

metalmania plakatg m

frost and fire m

camel ebiuletynf m

exodus plakat katowice 250 m

judaspriest posterb1 m

king crimson m

deeppurple posterb1e m

anathema plakatz m

roger waters plakatu m

powerwolf plakatz m

nightwish plakatz m

annihilator plakatz m

batushka plakatz m

 

KŁY - Taran-Gai

 

(2017 Self-Released)
Autor: Wojciech Chamryk
 
kly taran-gai m
Debiutancki album Kłów, „wojów z wództwa kłysogórskiego“ jest co prawda tylko bezpłatnym dodatkiem do najnowszego numeru „R'Lyeh 'zine”, jednak zbyt dobry to materiał, by przejść obok niego obojętnie. O samym zespole wiem niewiele, płytę nagrano w Kielcach i w Warszawie, zaś miks i mastering to dzieło Nihila. Muzykę i warstwę słowną „Taran-Gai” zainspirowała „Saga o ludziach lodu“ Margit Sandemo, konkretnie zaś tomy 14 i 17 tego cyklu. Jakoś nigdy nie byłem zwolennikiem tej sagi, jednak w muzycznej interpretacji Kłów robi ona wrażenie. To przede wszystkim w znacznej części bezkompromisowy i ekstremalny black, ale z drugiej strony nieszablonowy i nacechowany eksperymentalnym podejściem. Niekiedy jest więc ostro i bardzo siarczyście, a demoniczny skrzek dodaje temu wszystkiemu jeszcze większej surowości („Tun Sij (Przemiany w płomieniach)“), czasem też jednak melodyjniej („Mar (Wyroki wichru)“), a nawet łagodniej, wręcz klimatycznie („Shira (Milczenie wody)“). Mamy też elementy mrocznego ambientu („Sarmik (Samotność wilka)“) oraz najbardziej progresywny na tym wydawnictwie, trwajacy ponad 10 minut utwór „Shama (Kamień wrogiem)“ – zróżnicowany aranżacyjnie, w głównej mierze majestatyczny, z licznymi paretami syntezatorów, ale ale i ostrą, typowo blackową końcówką. Jeśli więc ktoś gustuje w siarczystym, a przy tym nieźle zakręconym blacku to powinien sprawić sobie 13. numer „R'Lyeh“ – info u Adriana:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. .
(5)
Wojciech Chamryk

123_bg_158x600px_eu.gif 120_helloween_158x600px_eu.gif 119_hf_158x600px_eu.gif 121_destruction_158x600px_eu.gif

Goście

924106
DzisiajDzisiaj1004
WczorajWczoraj1883
Ten tydzieńTen tydzień8694
Ten miesiącTen miesiąc34576
WszystkieWszystkie924106
54.82.29.141